Pierwsze koty za płoty (zapowiedź Eliga Manager #2)

Fot. Patryk Kowalski

Długo wyczekiwana inauguracja sezonu 2022 za nami. Można podsumować pierwsze tegoroczne typy i pokusić się o typy na najbliższą kolejkę PGE Ekstraligi. W gronie zadowolonych wirtualnych managerów z ligi A znajduje się na pewno 77 osób – tylu graczy zdobyło w pierwszej rundzie 80 lub więcej punktów. W lidze B takim dorobkiem mogą się pochwalić 32 osoby.

Bank rozbił gracz ukrywający się pod nickiem Goros Team, który po pierwszym weekendzie z żużlem prowadzi z dorobkiem 90 punktów. Grupa pościgowa jest jednak liczna, i z pewnością nie będzie zasypiać gruszek w popiele. Ci, którzy nie byli zadowoleni z wyniku swoich podopiecznych mieli czas na analizę, przemyślenia i ewentualne roszady w składzie.

Być może takich zmian dokonał też Tomasz Gollob, którego zawodnicy (Bartosz Zmarzlik, Tai Woffinden, Piotr Pawlicki, Nicolai Klindt, Mateusz Bartkowiak, Bartłomiej Kowalski, Hubert Jabłoński, Patrick Hansen) przywieźli do mety łącznie 61 punktów. Najlepiej z tego grona radzili sobie oczywiście Woffinden, Pawlicki oraz Zmarzlik, którzy łącznie zdobyli 31 „oczek”.

Czy ich stan posiadania w drugiej kolejce się zwiększy? Przed dużym wyzwaniem na pewno będzie stał Bartosz Zmarzlik, który o punkty będzie musiał rywalizować na leszczyńskim owalu. Uskrzydlony zwycięstwem do tego spotkania podejdzie zapewne Piotr Pawlicki. W tamtym roku jednak górą w Lesznie był Zmarzlik, który zapisał przy swoim nazwisku 14 „oczek” (przy 7 punktach Pawlickiego). Z wymienionej trójki teoretycznie najłatwiejsze zadanie będzie miał Woffinden, który o punkty będzie walczył w Grudziądzu. Brytyjczyk może nie mieć najlepszych skojarzeń z torem przy Hallera 4, ponieważ w minionym sezonie rywalizację zakończył przedwcześnie, po upadku w swoim pierwszym starcie.

Pierwszy raz w tym sezonie do rywalizacji w PGE Ekstralidze przystąpi Nicolai Klindt. Duńczyk znajdujący się w składzie drużyny Gollob Racing o ligowe punkty będzie walczył w Toruniu. Obie drużyny mają coś do udowodnienia po niepowodzeniach z pierwszej kolejki. Emocji w Toruniu nie powinno zatem zabraknąć.

Tomasz Kania