PGE IMME: Martin Vaculik jedzie na MotoArenę jako faworyt

Fot. Patryk Kowalski
Fot. Patryk Kowalski

Trzy starty w sześciu dotychczasowych edycjach, dwa razy trzecie miejsce, raz czwarte. Martin Vaculik śmiało może o sobie powiedzieć że może nie zawsze bierze udział w finale PGE Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi, ale kiedy już to robi, to robi to z przytupem.

Słowak pojedzie na MotoArenę w glorii swoich ostatnich fantastycznych meczów w PGE Ekstralidze (14 punktów w Częstochowie i 15 punktów na własnym torze z PGG ROW Rybnik).

Zawodnik reprezentujący w tym roku barwy RM SOLAR FALUBAZ Zielona od wielu lat jest liderem ekstraligowych drużyn, zjednując sobie nie tylko sympatię kibiców, ale i działaczy, których z reguły nie zawodzi w kontekście swoich wyników. Gdyby tak było, nie znalazłby się w gronie najlepszych zawodników PGE Ekstraligi, którzy 15 sierpnia na toruńskiej MotoArenie będą walczyć o laur PGE IMME – pisze Tomasz Kania dla speedwayekstraliga.pl.

Martin Vaculik po dziewięciu rozegranych meczach PGE Ekstraligi legitymuje się średnią biegopunktową na poziomie 2,370, zajmując tym samym trzecie miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych żużlowców sezonu 2020. Ciężko jednak założyć, że takie miejsce zadowoli Vaculika po turnieju 15 sierpnia. Tym bardziej, że zostanie on rozegrany w Toruniu, na obiekcie, który Słowak dobrze zna z czasów startów w grodzie Kopernika.

W dotychczasowych startach w PGE IMME Vaculik notował następujące wyniki:

  • 13 (3,3,3,2,2) +1 w 2014 roku – trzecie miejsce
  • 11 (3,3,3,2,0) +0 w 2015 roku – czwarte miejsce
  • 12 (3,3,3,3,U) +1 w 2019 roku – trzecie miejsce

Vaculik ma zatem swoisty patent na trzecie miejsca, ale to z pewnością nie zadowoli jego sportowych, żużlowych emocji. Rywali będzie miał z najwyższej, ligowej półki, emocji zatem na pewno nie zabraknie. Na co zatem będzie stać tegorocznego lidera ekipy z Zielonej Góry? Odpowiedź już za kilka dni!

Tomasz Kania