PGE IMME: Emil Sayfutdinov po latach ponownie zwycięży?

Ubiegłoroczne PGE IMME w Gdańsku były najsłabszym występem Emila Sayfutdinova w tej imprezie. Rosjanin poległ w półfinałach i zajął odległe 9. miejsce. Niebawem stanie jednak przed szansą, aby powtórzyć sukces sprzed kilku lat.

Sayfutdinov odkąd pojawił się na polskich torach słynie z niezwykłej wręcz nieustępliwości i żużlowej fantazji – pisze dla speedwayekstraliga.pl Joachim Piwek. Torowa zadziorność przez lata nie zmalała, a nabyte doświadczenie sprawiło, że 30-latek na stałe zagościł w ścisłej światowej czołówce. Fani uwielbiają Sayfutdinova za widowiskową, a przede wszystkim skuteczną jazdę.

13+1 pkt w pojedynku z MOJE BERMUDY Stalą Gorzów w ramach 8. rundy i 14 pkt wywalczonych na torze we Wrocławiu w 9. rundzie PGE Ekstraligi, tytuł rajdera meczu, a następnie rajdera kolejki – to wymowne znaki tego, że zawodnik jest obecnie w wybornej formie.

Statystyki również nie kłamią. Rosjanin przewodzi aktualnie liście najlepszych zawodników PGE Ekstraligi ze średnią biegopunktową równą 2,650. W ośmiu meczach ligowych swojej FOGO Unii zdobył 98 punktów i 8 bonusów.

Emil Sayfutdinov w polskiej lidze startuje od 2007 roku. W tym czasie reprezentował barwy czterech zespołów. Przed trzynastoma laty zadebiutował w Bydgoszczy, gdzie spędził kolejne sześć sezonów. W 2013 roku Sayfutdinov zdobywał punkty dla częstochowskiego Włókniarza. Po roku spędzonym pod Jasną Górą zasilił on szeregi drużyny z Torunia. Toruńska przygoda dwukrotnego medalisty mistrzostw świata nie trwała długo. Już po roku Sayfutdinov dołączył do FOGO Unii Leszno i w biało-niebieskich barwach startuje do dziś.

15 sierpnia na toruńskiej Motoarenie w PGE Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostwach Ekstraligi Sayfutdinov stanie w szranki z piętnastoma innymi znakomitymi zawodnikami najlepszej żużlowej ligi świata. PGE IMME to impreza, z którą rosyjski żużlowiec ma miłe wspomnienia. Choć na podium stanął tylko raz, to było to zwycięstwo w kapitalnym stylu. W 2014 roku reprezentujący wówczas toruńską ekipę zawodnik wygrał pierwszą w historii edycję tych zawodów, która odbywała się na stadionie w Tarnowie. Sayfutdinov jest do dziś jedynym w historii zawodnikiem, który wygrał w PGE IMME z kompletem punktów.

Rok później pochodzący z Saławatu zawodnik otarł się o awans do finału na torze w Lesznie – na ostatnich metrach półfinału po znakomitej walce minął go jednak jego rodak, Grigorij Laguta. Swój drugi awans do finału Sayfutdinov wywalczył w sezonie 2018, jednak w Gdańsku zajął pechowe 4. miejsce. Pozostałe występy nie były tak udane dla zawodnika FOGO Unii, lecz w tym sezonie Rosjanin może ponownie powalczyć o triumf w tych zawodach.

Ponadto lider leszczyńskiej FOGO Unii kontynuuje rozpoczętą w zeszłym sezonie serię meczów z dwucyfrowym wynikiem. Za 30-latkiem przemawia również fakt, iż bardzo lubi tor w Toruniu, o czym świadczą jego wyniki na MotoArenie. Gdy Sayfutdinov był zawodnikiem toruńskiego klubu, na domowym obiekcie uzyskał oszałamiającą średnią na poziomie 2,643. Być może po sześciu latach zawodnik FOGO Unii ponownie zostanie Indywidualnym Międzynarodowym Mistrzem Ekstraligi. Jednego możemy być pewni – Sayfutdinov na pewno będzie poważnym kandydatem do tytułu.

Joachim Piwek