PGE Ekstraliga: MRGARDEN GKM Grudziądz rozgromiony w Lublinie

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

W jedynym meczu rozegranym według terminarz Motor Lublin bardzo wysoko pokonał MRGARDEN GKM Grudziądz 58:32. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadzili niezwykle skuteczni tego dnia Grigorij Laguta oraz Matej Zagar. Obaj zakończyli mecz z kompletami punktów. W drużynie gości opór stawiali jedynie Artem Laguta i Kenneth Bjerre.

Mecz od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze. Od startu prowadził Grigorij Laguta, a Matej Zagar minął kolejno Nickiego Pedersena, oraz Przemysława Pawlickiego dając biegowe zwycięstwo 5:1. W biegu 3. odpowiedzieli goście para Laguta-Bjerre wygrała z gospodarzami 5:1. W kolejnym biegu Paweł Miesiąc do spółki z Wiktorem Lampartem dali kolejne podwójne zwycięstwo gospodarzom, ustalając wynik po 1 serii startów na 15:9 dla gospodarzy.

Drugą serię od kolejnego zwycięstwa rozpoczęli gospodarze. Bieg wygrał Jarosław Hampel, drugi był Matej Zagar, a za jego plecami kolejno Nicki Pedersen, oraz Krzysztof Buczkowski. Ozdobą tej serii startów była gonitwa numer 7, w  której zmierzyli się bracia Lagutowie. Lepszy okazał się Grigorij, a bieg zakończył się wynikiem 4:2. Po drugiej serii startów było 28:14 dla Motoru Lublin.

Bieg 8. odbył się w trzyosobowej obsadzie, bez wykluczonego za dwa ostrzeżenia Kennetha Bjerre. Gospodarze wykorzystali okazję i wygrali 4:2. W kolejnych biegach Motor Lublin powiększał sukcesywnie przewagę i na koniec 3. serii prowadził 41:19.

Początek 4 serii to kolejne mocne uderzenie Motoru Lublin. Podwójne zwycięstwo gospodarzom zapewnił duet Hampel-Laguta. W 13 gonitwie zwyciężył Artem Laguta przed Mikkelem Michelsenem i Pawłem Miesiącem pieczętując wynik przed biegami nominowanymi na 53:25.

Bieg 14. to zwycięstwo gospodarzy 4:2 po pasjonującej walce o drugą pozycje pomiędzy Nickim Pedersenem i Pawłem Miesiącem. Finalnie Duńczyk obronił swoją pozycję ratując gości przed podwójna porażką. W ostatnim biegu meczu para gości wygrała 5:1, a sam mecz zakończył się wynikiem 58:32.

Pełna relacja z meczu w Lublinie dostępna jest TUTAJ.

Sebastian Czobot