PGE Ekstraliga 2020: FOGO Unia Leszno z drugim zwycięstwem na koncie

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

W zaległym spotkaniu drugiej kolejki PGE Ekstraligi, FOGO Unia Leszno gościła na swoim torze BETARD Spartę Wrocław. W poniedziałek pogoda była bardzo łaskawa dla organizatorów zawodów dzięki czemu, udało się przygotować widowiskowe ściganie. Spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem leszczynian 53:37.

FOGO Unia Leszno już w pierwszej serii startów postawiła gościom z Wrocławia bardzo wysoko poprzeczkę. Cztery pierwsze biegi zakończyły się wynikiem 4:2. W gonitwie trzeciej, nieporozumienie pomiędzy Piotrem Pawlickim (5+1) a Brady Kurtzem (3), wykorzystał Maksym Drabik (6+3), dzięki czemu wrocławianie zapisali pierwsze biegowe zwycięstwo. Z wyścigu czwartego został wykluczony Max Fricke (0), który spowodował niebezpieczną sytuację na torze uderzając w motocykl Janusza Kołodzieja (12).

W drugiej serii gospodarze wymierzyli mocny cios BETARD Sparcie Wrocław wygrywając podwójnie trzy wyścigi z rzędu. W ósmej gonitwie trener gości, Dariusz Śledź w ramach rezerwy taktycznej desygnował do jazdy Taia Woffindena (9+1) w miejsce Maxa Fricka. Anglik w duecie z Maciejem Janowskim (12) przywieźli pierwsze podwójne zwycięstwo dla wrocławian. Menedżer BETARD Sparty Wrocław poszedł „za ciosem” i w kolejnym wyścigu zastosował ponownie rezerwę taktyczną – Daniela Bewleya (0) zmienił na Macieja Janowskiego. Nie przyniosło to jednak zamierzonego rezultatu, ponieważ bieg podwójnie zwyciężyli gospodarze. Ostatnia gonitwa trzeciej serii padła łupem duetu Gleb Chugunov (10) – Maksym Drabik.

Goście z Wrocławia nie złożyli broni dokonując dwóch zmian w składzie jedenastego wyścigu. Pod taśmą ponownie ustawił się duet Chugunov – Drabik, jednak nie zdołali oni pokonać, znakomitych poniedziałkowego wieczoru, Emila Sayfutdinova (12+2) i Dominika Kubery (10+3). W dwóch kolejnych biegach padły remisy. Przed biegami nominowanymi FOGO Unia Leszna była już pewna zwycięstwa (47:31). Biegi nominowane zakończyły się równym podziałem punktów.

Bez wątpienia, poniedziałkowego wieczoru prym wiódł zdobywca kompletu punktów – Janusz Kołodziej, który imponował startami. Bardzo dobre spotkanie zanotował Bartosz Smektała (9+1), po raz pierwszy prezentując się przed własną publicznością w roli seniora. Znakomite spotkanie zanotowali również Emil Sayfutdinov i Dominik Kubera. Po stronie gości najlepiej zaprezentowali się Maciej Janowski i Gleb Chugunov. Zawiódł Max Fricke, który pojawił się tylko dwa razy na torze, nie zdobywając punktu.

Relacja ze spotkania w Lesznie TUTAJ.

 

Martyna Wolnik