PGE Ekstraliga 2020: FOGO UNIA Leszno wciąż na fali. Wygrana z MRGARDEN GKM Grudziądz

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

Niedzielne zmagania w ramach 4. rundy zakończyło spotkanie pomiędzy MRGARDEN GKM Grudziądz a FOGO Unią Leszno. Dwa ligowe punkty do swojego konta dopisała drużyna Piotra Barona wygrywając 48:42.

Po pierwszej serii startów gospodarze wypracowali dwupunktową przewagę. Na więcej nie pozwolił duet gości Kubera – Szlauderbach, którzy w drugiej gonitwie pewnie pokonali reprezentantów Grudziądza Turowski-Zieliński. Jak się później okazało, była to jedyna seria startów, która zakończyła się prowadzeniem zawodników MRGARDEN GKM-u Grudziądz.

Bieg piąty zakończył się pewnym zwycięstwem leszczynian. Bartosz Smektała (9) popisał się znakomitym refleksem na starcie i objął prowadzenie. Po chwili dołączył do niego Jaimon Lidsey (2+1), który napędził się po zewnętrznej części toru. Kolejny wyścig zakończył się równym podziałem punktów. W pierwszej odsłonie ostatniego biegu drugiej serii, groźnie wyglądający upadek w pierwszym łuku zanotowali Szymon Szlauderbach (3+2) i Piotr Pawlicki (13). Na szczęście zawodnicy nie odnieśli obrażeń i mogli kontynuować zawody. W powtórce pewnie zwyciężył Nicki Pedersen (10), a po zaciętej walce pomiędzy Krzysztofem Buczkowskim (5) a Piotrem Pawlickim, dwa punkty trafiły na konto FOGO Unii Leszno, które wyrównały wynik spotkania.

O dużym pechu mógł mówić Jaimon Lidsey, który w biegu 8. zanotował defekt będąc na podwójnym prowadzeniu z Bartoszem Smektałą. Dwa kolejne wyścigi zakończyły się wynikiem 4:2 na korzyść gości z Leszna.

Czwarta seria startów to seria remisów. Piotr Baron do biegu dwunastego postanowił desygnować Dominika Kuberę (8) w miejsce Janusza Kołodzieja (2+1). W gonitwie trzynastej, podczas wyprzedzania Krzysztofa Buczkowskiego przez Bartosza Smektałę, złączyły się ich motocykle. Obaj zwodnicy upadli na tor. Decyzją sędziego wynik biegu został zaliczony, a wykluczony, za spowodowanie upadku, został zawodnik FOGO Unii Leszno.

Przed biegami nominowanymi gospodarze tracili do gości 4 punkty. W czternastej gonitwie ponownie najlepiej zaprezentował się Emil Sayfutdinov (11), który bez problemu wyprzedził Kennetha Bjerre (8).  Chwilowo na drugie miejsce przedarł się Dominik Kubera, jednak ostatecznie minął linię mety jako ostatni. W ostatnim biegu wieczoru na torze dwoił się i troił Nicki Pedersen, który gonił duet gości. Duńczykowi udało się wyprzedzić Bartosza Smektałę, jednocześnie przeszkadzając swojemu koledze z drużyny. Gonitwę wygrał Piotr Pawlicki, który otrzymał również żółtą kartkę za stworzenie niebezpiecznej sytuacji na torze.

Najjaśniejszym punktem drużyny MRGARDEN GKM-u Grudziądz był Nicki Pedersen. Do bardzo dobrych wyników zdążył przyzwyczaić Artem Laguta (8). W niedzielnym spotkaniu na pewno oczekiwało się od niego więcej. W szeregach FOGO Unii  Leszno prym wiódł Piotr Pawlicki. Niewiele słabiej zaprezentował się Emil Sayfutdinov. Słaby mecz zanotował Janusz Kołodziej.

Pełna relacja ze spotkania w Grudziądzu TUTAJ.

Martyna Wolnik