Patryk Dudek: Wygrana na tak trudnym terenie cieszy podwójnie

Fot. Michał Szmyd
Fot. Michał Szmyd

Drużyna Adama Skórnickiego do Grudziądza przyjechała z dwupunktową zaliczką i nie była stawiana w roli faworyta tego spotkania. Wynik meczu był otwarty do ostatniego biegu, co mogło podobać się kibicom zgromadzonym na stadionie oraz przed telewizorami. – Cieszę się że wygraliśmy bo bardzo dawno tu nie odnieśliśmy zwycięstwa – nie krył swojego zadowolenia po meczu Patryk Dudek, zdobywca ośmiu „oczek”.

Mecz od samego początku nie układał się po myśli gospodarzy, a w całym spotkaniu zanotowano aż osiem biegów remisowych. Spotkanie było na tyle emocjonujące, że o końcowym wyniku oraz o punkcie bonusowym decydował bieg piętnasty. Ostatecznie STELMET Falubaz Zielona Góra zwyciężył identycznym wynikiem co w pierwszym spotkaniu 46-44 i to goście zgarnęli  trzy duże punkty (88:92). Tego dnia w drużynie Adama Skórnickiego nie było słabych punktów i wszyscy przyczynili się do cennego zwycięstwa, co przybliża ich dojazdy w tegorocznych play-off.

Zadowolenia z wygranej i lekkiego zdziwienia z przygotowania toru nie krył Patryk Dudek.Czy wyglądało tak, jak zawsze tutaj? No chyba nie. Dla tego dobrze powiedział Piotr Protasiewicz, że tej jazdy pod samą bandą nie było tutaj. Jak się podpatrywało poprzednie zawody, to trzeba było naprawdę tutaj się daleko wypuszczać pod bandę, żeby złapać tą prędkość, a wystarczyło tylko dobrze wygrać start, rozegrać pierwszy łuk i ścieżką środkiem toru do mety. Tylko Artem Laguta był naprawdę szybki, żeby mijać nas. Dobrze wykorzystywał te ścieżki, długie proste, a reszta to tylko, jak mówię, do środka toru i trzeba było kontrolować jazdę. – powiedział zawodnik po meczu w rozmowie dla speedwayekstraliga.pl.

W parku maszyn można było odczuć lekkie zdziwienia gości grudziądzkim torem. Zawodnicy zielonogórscy spodziewali się czegoś innego. – Nie mam pojęcia, jakie tu jest przygotowanie toru. Pogoda na pewno ma duży wpływ na to, bo ciężko jest przygotować identyczny tor w marcu czy sierpniu, więc z tym układaniem toru jest różnie, ale czemu gospodarze tak ten tor ułożyli to pytane do nich – zakończył Patryk Dudek.

Rafał Kowalski