Patryk Dudek o przegranych derbach i brązowym medalu w SoN

FALUBAZ Zielona Góra przegrał w 96. Derbach Ziemi Lubuskiej z CASH BROKER Stalą Gorzów 35:49. Ulewa, która rozpętała się nad stadionem Edwarda Jancarza nie pozwoliła na rozegranie ostatniego biegu. Najskuteczniejszym zawodnikiem w szeregach gości z Winnego Grodu był Patryk Dudek, który w pięciu biegach na swoim koncie zapisał 11 punktów i bonus.

– Początek spotkania nie był zły. Dobrze to się układało, ale w trzeciej serii Gorzów dał nam dwa razy po 5:1 i ustawili tym wynik przed biegami nominowanymi. W pierwszych biegach miałem dobre starty, później w dwóch ostatnich swoich biegach ze startu czegoś mi brakowało. Może powonieniem się przełożyć. Fakt, że po siódmym biegu było więcej wody polane i tor mógł się zmienić. Decydujący był start, bo walki na trasie nie było i nikt poza Bartkiem Zmarzlikiem na dystansie nie mijał. W pierwszym biegu byłem źle przełożony i popełniłem błąd na pierwszym łuku. Liczyłem na to, że jeżeli się wysunę, to wyjadę środkiem toru z dobrą prędkością. Bartek jechał konsekwentnie przy krawężniku i to wykorzystałpowiedział po meczu Patryk Dudek.

Sytuacja FLUBAZU po kolejnej porażce nie jest komfortowa. Podopieczni Adama Skórnickiego zajmują w tabeli przedostatnie – siódme miejsce, a w następnej rundzie na W69 przyjedzie wicelider BETARD SPARTA Wrocław. – Jesteśmy sportowcami i każdy wie o co jedzie. Chcemy wygrywać, ale rywale okazują się od nas lepsi. Staramy się jak możemy i wiemy w jakiej jesteśmy sytuacji. Potrzebujemy wygranej, szczególnie w rundzie rewanżowej, gdy są bonusy. Każdy wie jaka jest sytuacja i umie odczytać to z kim jedziemy w następnym meczu. Będziemy walczyć i robić co się da, ale zobaczymy co przyniesie nam przyszłośćskomentował lidera FALUBAZU Zielona Góra.

W sobotę Dudek wspólnie z Janowskim i Drabikiem wywalczył brązowy medal w Speedway of Nations. Jeszcze w piątek każdy medal bralibyśmy w ciemno, a czy teraz pozostaje niedosyt, że to tylko brąz? – Patrząc na to, jak wjechaliśmy do tego barażu to byliśmy z Maćkiem w takim gazie, że liczyłem na wygraną z Rosją i pogodzenie w finale Wielkiej Brytanii. Moje ostrzeżenie z pierwszych zawodów, które się zaliczało, przekreśliło wszystko. Mamy brązowy medal. Nie jest źle. Trzeba na to patrzeć, że medal jest medalem, a w piątek byliśmy daleko, daleko za wszystkimidodał Dudek.

Decydującym momentem było drugie ostrzeżenie, a w konsekwencji wykluczenie Dudka z biegu barażowego. Krążą legendy, czy biało-czerwoni wiedzieli o przechodzących ostrzeżeniach z piątkowych zawodów. – Patrząc na przebieg zawodów tam nikt nie myśli, żeby co bieg przypominać, czy ktoś ma ostrzeżenie. Byłem skoncentrowany na tym, żeby wygrać start i założyć Lagutę, który wiedziałem, że fenomenalnie startuje i był bardzo szybki. Chciałem to zadanie wykonać jak najlepiej i nie myślałem, czy mam ostrzeżenie. Podprowadzające mają w lidze, SGP i DPŚ tabliczkę z widocznym ostrzeżeniem. Tu tak nie było. To już jest historia i nie ma co gdybać. Nie bądźmy zachłannymi Polakami, że co by nie było zawsze jest lepiej. Cieszę się z tego, że udało nam się wywalczyć tak cenne trofeum, jak brązowy medal w tych zawodachzakończył Patryk Dudek.

Piotr Kaczmarek
Fot. Marcin Szarejko