Patryk Dudek: Nie był to łatwy mecz (wywiad)

Fot. Patryk Kowalski
Fot. Patryk Kowalski

Najlepszym zawodnikiem niedzielnego spotkania w Zielonej Górze między STELMET Falubazem Zielona Góra a forBET Włókniarzem Częstochowa okazał się zawodnik gospodarzy Patryk Dudek. Żużlowiec zdobył najwięcej punktów ze wszystkich, przywożąc 13 pkt i 2 bonusy. W rozmowie ze speedwayekstraliga.pl opowiada o spotkaniu i swoim występie w słoweńskim Krsko.

Nikola Łączka: Jak oceniasz spotkanie z forBET Włókniarzem Częstochowa?

Patryk Dudek: Bardzo ważne dla nas zwycięstwo. Myślę, że nie był to łatwy mecz, bo wygraliśmy ośmioma punktami, a wolałbym, żeby zaliczka była troszkę większa przed rewanżem, ponieważ ostatnie lata pokazywały, że w Częstochowie się męczymy. Jednak najważniejsze, że dwa punkty zostają w Zielonej Górze, więc wygrana na pewno cieszy.

Gratuluję świetnego występu. Po takim meczu jest satysfakcja, czy pojawia się jednak jakieś „ale”?

Było dobrze. Myślę, że 13 punktów i dwa bonusy to na razie mój najlepszy rezultat w tym sezonie PGE Ekstraligi. Wszystko zagrało tak, jak powinno i widać efekty.

Wraz z Martinem Vaculikiem wyjechałeś na próbę toru przed meczem. Pomogło wam to się szybciej dopasować do toru?

Ja nie jeździłem tutaj od meczu z Lublinem, więc dużo się pozmieniało, głównie w silnikach. Czasami tak naprawdę potwierdza się to, że im człowiek mniej trenuje na własnym torze, tym lepiej. Pojechaliśmy ten mecz z marszu na nowym silniku, wszystko fajnie przypasowało z mojej strony. Wygrała drużyna, więc nic tylko się cieszyć.

Wróćmy na chwilę do cyklu FIM Speedway Grand Prix. Jak się czujesz po tych zawodach? W Warszawie przywiozłeś 16, w Krsko 12 punktów. Są to dobre wyniki, jesteś zadowolony?

Wyniki mogą być. Jestem zadowolony ze swojego występu w Krsko. Wiadomo mogło być lepiej, ale niestety czasami sędziowie bywają omylni na zawodach i czasami to idzie przeciw zawodnikowi, akurat trafiło to na mnie w finale w Krsko. Uważam, że Leon Madsen mógłby być wykluczony, tym bardziej, że miał ostrzeżenie. Były warunki na więcej punktów, ale jedziemy dalej, póki co nie jest źle. Mam ex aequo pierwsze miejsce z Bartoszem Zmarzlikiem, więc na razie się cieszę.

Jak na ten moment sprawuje się twój sprzęt?

Po meczu z Lesznem mieliśmy usterkę w silniku i tak naprawdę przez to był taki słabszy wynik z mojej strony, ale po remoncie, jak widać po moich rezultatach w ostatnich zawodach, sprawują się bardzo dobrze.

Większość zawodników mówi, że nie odczuwają różnicy z kim jadą w parze. Jak to wygląda u ciebie?

W sumie to każdy wie co ma robić i jak zachowywać się na torze. Po wygranym starcie wszystko układa się już na pierwszym łuku i jedzie się swoje.

Nikola Łączka