OKNO TRANSFEROWE ZAMKNIĘTE. CIEKAWE ROSZADY W #PGEE

Fot. Wojciech Tarchalski
Fot. Wojciech Tarchalski

Okres transferowy za nami. Mistrz Polski nie dokonał zmian w składzie, ciekawe transfery poczyniły lubuskie drużyny, a ambitny skład stworzył beniaminek z Lublina. Jednym słowem – zapowiada się ciekawy sezon 2019 na torach PGE Ekstraligi. Podsumowanie tegorocznego okna transferowego przygotował Marcin Glapiak.

14 listopada zakończyło się trwające dwa tygodnie okno transferowe w PGE Ekstralidze. Tegoroczne roszady w składach drużyn można nazwać jako zatrzymanie stanu posiadania, choć w kilku ośrodkach zmiany są widoczne co tylko podniesie emocje w trakcie sezonu 2019.

Podsumowanie rozpoczynamy od obrońcy mistrzowskiego tytułu FOGO Unii Leszno. Leszczynianie tuż po zdobyciu drugiego z rzędu złotego medalu ogłosili, że w sezonie 2019 pojadą w niezmienionym składzie i będą chcieli obronić tytuł mistrzowski. Jak zapowiedzieli, tak zrobili. Jedynym ubytkiem leszczynian jest definitywny transfer Viktora Trofymova do SPEED CAR Motoru Lublin.

Srebrnymi medalami w sezonie 2018 musieli się zadowolić zawodnicy CASH BROKER Stali Gorzów. Był to duży sukces klubu znad Warty biorąc pod uwagę, że większość sezonu drużyna jechała osłabiona na skutek kontuzji. Zmiany w składzie na przyszłoroczne rozgrywki są duże. Klub bardzo szybko porozumiał się w sprawie kontraktu z Bartoszem Zmarzlikiem i Szymonem Woźniakiem. Nieco dłużej negocjacje trwały z Krzysztofem Kasprzakiem, ale także z nim osiągnięto porozumienie. Z klubu odszedł Martin Vaculik (teraz Falubaz Zielona Góra). Ponadto klub zrezygnował z Grzegorza Walaska i Linusa Sundstroema. Do gorzowskiego klubu trafili Duńczycy – Peter Kildemand oraz Anders Thomsen. Dodatkowo na pozycję rezerwowego zakontraktowano Brytyjczyka, Adama Ellisa. Do grona juniorów dołączył utalentowany Mateusz Bartkowiak.

Trzecie miejsce i brązowe medale we Wrocławiu przyjęto z niezadowoleniem i klub wzmocnienia rozpoczął od sprowadzenia nowego menedżera w miejsce Rafała Dobruckiego. Został nim były zawodnik wrocławskiego klubu Dariusz Śledź. Podstawowy skład BETARD Sparty pozostał niezmieniony. Trzon zespołu będą tworzyć Tai Woffinden, Maciej Janowski i Maksym Drabik. Jedyna zmiana to pozyskanie Jakuba Jamroga w miejsce Damiana Dróżdża. Transfer wychowanka GRUPA AZOTY Unii Tarnów ma dać sztabowi szkoleniowemu większe możliwości taktyczne w trakcie spotkań. Ponadto wrocławianie na sezon 2019 wypożyczyli do pierwszoligowego Lokomotivu Daugavpils Andzejsa Lebedevsa.

Pod Jasną Górą apetyty są większe, niż czwarte miejsce w sezonie 2018. Szybkie parafowanie umów z Leonem Madsenem i Fredrikiem Lindgrenem świadczy o tym, że w władze forBET Włókniarza Częstochowa marzą o medalu. Dodatkowo poszukano zastępstwo za Tobiasza Musielaka, z którym nie przedłużono umowy i wybór padł na Pawła Przedpełskiego, który zdecydował się na podobny krok, jaki przed rokiem zrobił Adrian Miedziński. Kolejnym ciekawym posunięciem Lwów jest angaż Jakuba Miśkowiaka, młodzieżowca z dużym potencjałem. Podopieczni Marka Cieślaka przy odrobinie szczęścia mogą wskoczyć na podium.

Sezon 2018 dla drużyny GET WELL Toruń i jej kibiców bez play-off okazał się straconym sezonem. Złożyło się na to kilka czynników. Przede wszystkim nierówna forma zawodników w pierwszej części sezonu. Do tego także doszły urazy zawodników. Jednak właściciel klubu Przemysław Termiński i menadżer Jacek Frątczak postanowili jeszcze raz pojechać sprawdzonym składem. Jedyna zmiana nastąpiła na pozycji drugiego polskiego seniora. Wychowanek klubu Paweł Przedpełski postanowił zmienić otoczenie i w jego miejsce kierownictwo klubu zakontraktowało Norberta Kościucha, czołowego zawodnika Nice 1. Ligi Żużlowej. Z kolei do tarnowskiego zespołu przeniósł się Daniel Kaczmarek, który skończył wiek juniora. Również na pozycji młodzieżowej zobaczymy nowych zawodników. Sprowadzono Maksymiliana Bogdanowicza i Kamila Kiełbasę. Do drużyny dołączyli także młodzi duńscy zawodnicy – Tim Soerensen, Mathias Nielsen i Kasper Andersen.

W sezonie 2018 MRGARDEN GKM Grudziądz miał skutecznie powalczyć o fazę medalową. Niestety skończyło się na zapowiedziach i grudziądzanie rzutem na taśmę obronili pozycję w PGE Ekstralidze. Podczas zakończonego okienka transferowego kierownictwo drużyny było bardzo aktywne. Do składu dołączył Kenneth Bjerre oraz młodzieżowcy Patryk Rolnicki i Marcin Turowski. Z klubu odeszli Krystian Pieszczek oraz Kai Huckenbeck, którzy otrzymali oferty z niższej ligi.

Siódme miejsce Falubazu Zielona Góra na koniec sezonu 2018 i walka w barażach o utrzymanie w PGE Ekstralidze to największa sensacja minionego sezonu. Nowo wybrane władze klubowe szybko wzięły się za budowanie składu na nowy sezon. Jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem w barażach ogłoszono, że w klubie pozostaną Patryk Dudek i Piotr Protasiewicz. Później ogłoszono transfery Nickiego Pedersena i Martina Vaculika. Szczególnie transfer tego drugiego wywołał lawinę komentarzy. Tymi transferami zielonogórski klub zgłosił aspirację do walki o wysokie cele. Po za tym formację młodzieżową wzmocnił Norbert Krakowiak. Z klubu odszedł Grzegorz Zengota. Podobny los spotkał Jacoba Thorrsella.

Beniaminek PGE Ekstraligi SPEED CAR Motor Lublin po awansie miał ciekawe plany transferowe. Priorytetem działaczy było zatrzymanie lidera drużyny, Andreasa Jonssona, Roberta Lamberta i Wiktora Lamparta. To się udało. Po za tym z FOGO Unii sprowadzono obiecującego juniora Viktora Trofymova. Na pozycje seniorskie postanowiono zakontraktować Grzegorza Zengotę i Mikkela Michelsena. Skład uzupełniają Paweł Miesiąc, a także Dawid Lampart. Powyższe zestawienie ma jeden konkretny cel. Utrzymać PGE Ekstraligę w Lublinie.

Marcin Glapiak