Okiem Kibica: Kibice dumni z Miesiąca i Michelsena. Czekają na Lagutę

Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec
Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec

Czwarta kolejka w PGE Ekstralidze zakończyła się porażką SPEED CAR Motoru Lublin z FOGO Unią Leszno 50:40. Nad Bystrzycą znów stawił się komplet kibiców. Leszczyńscy fani również przyjechali liczną grupą i w pełni zapełnili sektor gości. Jak spotkanie beniaminka z mistrzem Polski wygląda z perspektywy kibica?

Dla zwolenników SPEED CAR Motoru Lublin to nie było łatwe spotkanie. W pierwszym starciu Paweł Miesiąc przypomniał, co jest jego słabym punktem – start biegu. Jednak w powtórce zrewanżował się i przywiózł do mety 3 oczka. Wyścig zakończył się remisem 3:3.

Kolejny bieg udowodnił, kto jest najlepszą parą juniorską w PGE Ekstralidze. Dominik Kubera i Bartosz Smetkała zdobyli dla swojej drużyny 5 punktów. Pierwsza seria startów okazała się być mocnym uderzeniem ze strony FOGO Unii Leszno. Po 4. starcie gospodarze przegrywali 8:16.

W piątym biegu sztab szkoleniowy SPEED CAR Motoru Lublin skorzystał z rezerwy taktycznej. Za Lamberta pojechał Miesiąc, który do mety dowiózł jeden punkt. Wyścig nr 6 zakończył się pierwszym zwycięstwem gospodarzy. Para MichelsenTrofymov do mety przywiozła 4 punkty. Na ostatnim okrążeniu junior wyprzedził Janusza Kołodzieja, któremu zdefektował motocykl. Do biegu szóstego lubelska drużyna nie dowiozła żadnej wygranej. Za to przyjezdni (do tego momentu) zwycięstwo przywieźli aż 4 razy.

Po siódmym biegu na stadionie nastąpiła częściowa awaria prądu. Lubelscy kibice wyszli temu na przeciw. W swoich telefonach włączyli latarki, które oświetlały tor. Po raz kolejny fani pokazali, jak się kibicuje. Efektowne oprawy stają się piękną tradycją na lubelskim owalu.

Gdy po ok. 15 minutach usterka została naprawiona, rozpoczął się bieg 8., w którym to gospodarze wygrali 5:1. Po tym wyścigu trybuny zawrzały z radości. To była pierwsza tak wysoka wygrana gospodarzy w tym meczu. W 12. starcie sztab szkoleniowy SPEED CAR Motoru zastosował podwójną rezerwę taktyczną – Mikkel Michelsen za Dawida Lamparta oraz Wiktor Lampart za Viktora Trofymova. Ten ruch nie przyniósł zwycięstwa gospodarzom.

W pierwszym biegu nominowanym spod taśmy wyruszyli bracia Lampart. Dawid przywiózł 2 oczka, a Wiktor 0. Ostatni start w tym meczu zakończył się wygraną gospodarzy. Michelsen z Miesiącem pojechali na 5:1, co skutkowało końcowym wynikiem meczu 40:50. Piotr Pawlicki otarł się o komplet punktów, jedynie w ostatnim starcie nie przywiózł zwycięstwa.

Przed sezonem o SPEED CAR Motorze Lublin w mediach mówiło się jako o ,,chłopcu do bicia”, który nie będzie walczył, nie będzie wygrywał spotkań. Pierwsza kolejka sprawiła, że zdanie o beniaminku się zmieniło. Kolejne dwie rundy udowodniły, że zawodnicy walczą na torze i jadą jak równy z równym. Gdyby beniaminek wygrał z mistrzem Polski, namieszałby w PGE Ekstralidze. Jednak czego zabrakło, aby pokonać FOGO Unię? Prędkość? Taktyka? Brak walki? Sztab szkoleniowy oraz zawodnicy teraz wyciągną wnioski, aby nie przegrać kolejnego meczu. Co o tym spotkaniu powiedzieli kibice?

Ewentualna wygrana beniaminka byłaby nie fair wobec innych drużyn PGE Ekstraligi. Można teraz żartować, że SPEED CAR Motor Lublin nie chciał zrobić przykrości innym ekipom, pokonując mistrza Polski. Paweł Miesiąc i Mikkel Michelsen świetnie pojechali, teraz to oni są liderami w tej drużynie. Dostali dobre numery startowe. Michelsen z juniorami jedzie bardzo dobrze. Nie wiem, co się dzieje z kapitanem. Czy upadek w pierwszej kolejce go tak wystraszył? Robert Lambert w Anglii zdobywa mistrzostwo, a w Lublinie przywozi 2 punkty w całym meczu. Czekamy na transfer Grigorija Laguty. On powinien dużo zmienić – stwierdził jeden z lubelskich kibiców.

– Starcie mistrza Polski z beniaminkiem pokazało układ sił w PGE Ekstralidze. Skład gospodarzy nie jest wystarczający na utrzymanie się w najwyżej klasie rozgrywkowej. Czy transfer Rosjanina to zmieni? Na pewno nie zaszkodzi, jednak jeśli Lambert lub Jonsson nie zaczną jechać, to może być problem z utrzymaniem się. Zawodnicy, którzy przed sezonem byli typowani na liderów, teraz nie jadą za dobrze. Bardzo dobrze jedzie Michelsen i Miesiąc, jednak nie można na nich zawsze liczyć. To jest sport, tu wszystko może się zdarzyć. Defekt, kontuzja, wypadki losowe. Dwóch liderów to za mało – skomentował zwolennik SPEED CAR Motoru Lublin dla speedwayekstraliga.pl.

Karolina Szpringer