Okiem Kibica: Fani SPEED CAR Motoru czują niedosyt po przegranej

Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec
Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec

STELMET Falubaz Zielona Góra pokonał SPEED CAR Motor Lublin 49:41. Z wysokości trybun ten mecz obejrzał komplet lubelskich kibiców oraz spora grupa zielonogórskich fanów. Jak kibicie obu drużyn podsumowali to spotkanie?

Pierwsze cztery biegi można określić jako „odbijanie piłeczki”. 1:5, 5:1, 2:4, 4:2 – to kolejno wyniki biegów. Od piątego biegu goście zaczęli odjeżdżać gospodarzom. Rezerwa taktyczna (Robert Lambert za Dawida Lamparta) w 10. biegu przybliżyła SPEED CAR Motor Lublin do potencjalnej wygranej. W tym biegu wygrana 5:1 pozwoliła zmniejszyć straty do czterech punktów (28:32). W biegu 11. gospodarze znów mogli dopisać do swojego konta 5 punktów, jednak po tej gonitwie dobra passa się skończyła. W meczu po 6 razy zapisaliśmy bieg kończący się wynikiem 5:1 oraz 4:2. Tylko 3 wyścigi zakończyły się remisem.

Co kibice sądzą o meczu oraz dotychczasowej postawie swojej drużyny?

– W play-offach są drużyny, które były typowane przed sezonem. Jednak ciekawsza jest druga połowa tabeli. Robi się tam gorąco. SPEED CAR Motor Lublin, który był skazywany na pożarcie, spisuje się nieźle. Widać, dużo braków w tej drużynie. Moim zdaniem brakuje dobrej jazdy parą, mimo to, że jest lepiej niż we wcześniejszej części tego sezonu. Każdy wie, kto jedzie lepiej, a kto gorzej, dlatego nie ma potrzeby rozdrabniać się nad poszczególnymi nazwiskami. Jeżeli chodzi o sytuację SPEED CAR Motoru Lublin w kontekście spadku, to mogę tylko powiedzieć, że wydaje mi się, że to TRULY.WORK Stal Gorzów powalczy w barażach, a nie lubelska drużyna. Według mnie Koziołki zakończą sezon na szóstym miejscu – podsumował zagorzały fan SPEED CAR Motoru Lublin.

– Utrzymamy się w PGE Ekstralidze, ale nie dlatego, że mamy zasługi, a dlatego, że GET WELL Toruń ma słaby sezon. Drużyny z najlepszej żużlowej ligi świata są poza naszym zasięgiem. W tym meczu zabrakło punktów Jonssona, Michelsena i Lamberta. Z STELMET Falubazem Zielona Góra mogliśmy wygrać, jednak goście byli lepiej spasowani z torem, szybciej znajdywali skuteczne ustawienia i przede wszystkim mieli lepsze starty. W tym meczu o wygranym decydował start i pierwszy łuk. Odnoszę wrażenie, że po wygranej na wyjazdowym meczu w Toruniu, w klubie zapanowała luźna atmosfera. Przed wcześniejszymi meczami był ogłaszany status meczu zagrożonego i dlatego mówiło się o tym, że tor nie jest naszym atutem. Tym razem nie było takiego statusu, a nadal tor nam nie sprzyjał. Mimo wszystko należy wyróżnić lubelskich kibiców. Cały czas wspierają drużynę i kibicują na wyjazdach – skomentował długoletni fan lubelskiej drużyny.

– Mecz SPEED CAR Motoru Lublin i STELMET Falubazu Zielona Góra był pełen emocji. Zaskoczeniem był Wiktor Lampart, który odjechał bardzo dobre spotkanie i był lepszy od większości kolegów z zespołu. Seniorzy STELMET Falubazu w końcu pokazali, na co ich stać. Piotr Protasiewicz mógł lepiej pojechać, ale po upadku w lidze szwedzkiej możemy usprawiedliwić jego słabszy wynik w tym meczu – zaznaczył sympatyk zielonogórskiego zespołu.

– Zespół z Zielonej Góry był wczoraj lepszy, co było wyraźnie widać. Jeśli chodzi o lubelską drużynę, to początek był bardzo ciężki. Potem kilku zawodników zaczęło punktować, ale to niestety nie wystarczyło. To jest ich pierwszy sezon w PGE Ekstralidze po 24 latach i warto o tym pamiętać. Owszem, były mecze gdzie zawodnicy zostawili serce na torze, a do wygranej zabrakło kilku punktów dosłownie. Miejmy nadzieję, że uda się SPEED CAR Motorowi mimo wszystko pozostać w PGE Ekstralidze i wtedy przyszły sezon może być lepszy. Wystarczy lekko zmodyfikować skład – stwierdziła wierna fanka.

– Widzę, że zespół stara się, walczy na torze. Musimy pamiętać, że zawodnicy mają lepsze i gorsze dni, biegi. Są nowym zespołem w PGE Ekstralidze, co nakłada na nich dodatkową presję. Byłoby dobrze, jeśli SPEED CAR Motor Lublin utrzymałby się w tej grupie. Różnica punktów nie była duża. Przeciwnicy byli wymagający i mimo tego zawodnicy dawali radę, co pokazał bieg 10. i 11., gdzie zdobyli po 5 pkt i tym samym uzyskali remis w tej części meczu – wyjaśnił nowy kibic lubelskiego zespołu.

– Moim zdaniem mecz był bardzo ciekawy. STELMET Falubaz Zielona Góra przez dłuższy czas był na prowadzeniu. Gdy SPEED CAR Motor doprowadził do remisu, wyścigi były pełne emocji i walki na torze o każdy punkt, lecz zachowaniem zasad jazdy fair play. Zarówno zawodnicy, jak i zielonogórscy kibice zostali bardzo ciepło przyjęci przez gospodarzy, a pomiędzy kibicami obu drużyn panowała zaskakująco miła atmosfera, czego się nie spodziewałam – zaznaczyła fanka z Zielonej Góry.

12 lipca w Gdańsku odbędą się PGE Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi, w których wystartuje reprezentant beniaminka najlepszej żużlowej ligi świata – Grigorij Laguta. Jak w oczach kibiców wyglądają szanse Rosjanina w PGE IMME?

– Dużo zależy od sprzętu, który może różnie reagować na temperaturę. Na punktację ma wpływ to, jak szybko uda mu się spasować z gdańskim torem. Liczę na to, że zobaczymy go na podium, ale tor wszytko zweryfikuje. Wszyscy zawodnicy mają równe szanse – stwierdził lubelski kibic.

– Liczę na zawody pełne emocji, w końcu ścigają tu się najlepsi z najlepszych. Po analizie listy startowej Grigorija klasyfikowałbym w środku stawki. Obym się mylił, a Laguta znalazł się na podium – powiedział zagorzały fan zespołu z Lublina.

– Nie będą to łatwe zawody. Tam wystartują najlepsi zawodnicy z klubów PGE Ekstraligi. Moim zdaniem trudno przewidzieć wynik, jednak biorąc pod uwagę to, jakim zawodnikiem jest Grigorij i jakie ma umiejętności, myślę, że ma duże szanse – zakończył kibic SPEED CAR Motoru Lubin.

Karolina Szpringer