Nowi obserwujący, zaproszenia do radia – finalistki Miss Startu PGE Ekstraligi 2020 po konkursie

Dominika Woźniak oraz Zuzanna Pless zajęły odpowiednio drugie oraz trzecie miejsce w konkursie Miss Startu PGE Ekstraligi 2020. W rozmowie dla speedwayekstraliga.pl uczestniczki opowiedziały o wynikach głosowania oraz wzroście popularności w mediach społecznościowych i zaskoczeniach w trakcie trwania głosowania.

Zarówno finalistka z ramienia BETARD Sparty Wrocław, jak i MRGARDEN GKM-u Grudziądz są zadowolone z wyników. – Każda z nas liczyła na jak najlepszy wynik i zwycięstwo. Jestem szczęśliwa z zajęcia 2. miejsca oraz tego, że jest to najlepszy wynik wrocławskiego klubu w historii konkursu. Ogłoszenie wyniku było dla mnie miłym zaskoczeniem – powiedziała Dominika Woźniak. Uwagę zwraca także zaangażowanie kibiców w głosowanie na swoją faworytkę. – Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się nawet wejście do półfinału. Dziewczyny ode mnie z zespołu są naprawdę piękne. Każda z nich jest wyjątkowa, więc wiedziałam, że ciężko będzie dostać się dalej. Po ogłoszeniu wyników eliminacji byłam w szoku, a jednocześnie dało mi do myślenia to, że swoją urodą przyciągnęłam sporo kibiców. Bardzo dziękuję, że wspierali mnie do samego końca. Ciekawym rozwiązaniem jest to, że kibice decydują o wyniku konkursu. Duże liczby udostępnień i komentarzy pokazują, jak bardzo kibice potrafią się jednoczyć i jak ogromną mają moc – zaznaczyła Zuzanna Pless.

Czy konkurs Miss Startu PGE Ekstraligi to także większa popularność? Reprezentantki klubów najlepszej żużlowej ligi świata uważają, że tak, a dodatkowo otwiera to nowe możliwości na przyszłość. – Udział w konkursie przyczynił się do wzrostu popularności oraz obserwacji na Instagramie. Była to dla mnie świetna przygoda i nowe doświadczenie, a zdobycie miejsca na podium otwiera kolejne możliwości i nowe cele do zrealizowania – powiedziała v-ce miss z Wrocławia w rozmowie dla speedwayekstraliga.pl.

Faktycznie, od momentu wzięcia udziału w konkursie, przybyło mi kilkuset obserwujących. Zdarzały się bardzo miłe, prywatne wiadomości od kobiet, które dodawały mi skrzydeł i nałogowo udostępniały zdjęcia promujące konkurs. Podczas trwania plebiscytu zostałam zaproszona nawet na wywiad do radia. Muszę przyznać, że był to intensywny okres, aczkolwiek popularnością bym tego nie nazwała. Jestem skromną osobą, która nie lubi afiszować się swoimi osiągnięciami. Po cichu dążę do wyznaczonych celów i kompletnie nie spodziewałam się takiego rozgłosu – zakończyła podprowadzająca z Grudziądza, która zajęła trzecie miejsce.