Niestabilna forma skomplikowała sytuację ELTROX WŁÓKNIARZA Częstochowa (podsumowanie po 11. rundzie)

Fot. Patryk Kowalski
Fot. Patryk Kowalski

ELTROX WŁÓKNIARZ Częstochowa to najbardziej nieprzewidywalna drużyna PGE Ekstraligi w sezonie 2021. Podopieczni Piotra Świderskiego potrafili zaskakiwać zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Efekt jest taki, że awans do fazy play-off wisi na włosku.

Ekipa spod Jasnej Góry miała być niewiadomą i nią jest. Częstochowianie potrafili już w sezonie 2021 utrzeć nosa faworyzowanym zespołom na wyjeździe oraz zgubić punkty przed własną publicznością. Przed rokiem ELTROX WŁÓKNIARZ otarł się o awans do fazy play-off, natomiast w trwających rozgrywkach cały czas pozostaje w walce o udział w półfinałach. Sytuacja biało-zielonych nie jest jednak komfortowa.

Już pierwsze mecze były dość bolesne dla ELTROX WŁÓKNIARZA. Częstochowianie w pierwszych czterech pojedynkach przegrali aż trzykrotnie, w tym dwa razy na własnym owalu. Zwycięstwo w Toruniu wlało nadzieję w serca kibiców. Kluczowy był pojedynek w Gorzowie, który śmiało można nazwać momentem sezonu dla częstochowian. Gdyby nie efektowna wygrana po dreszczowcu na Stadionie im. Edwarda Jancarza z zespołem MOJE BERMUDY STALI, ekipie Piotra Świderskiego trudno byłoby się podnieść. W zespole z województwa śląskiego przełamał się Kacper Woryna, a najlepsze zawody w sezonie zaliczył niesamowity Jakub Miśkowiak.

 

To Miśkowiak w tym sezonie bardzo długo był głównym motorem napędowym częstochowian i aż trzykrotnie zostawał wybrany przez fanów Rajderem Meczu. Najlepszy młodzieżowiec PGE Ekstraligi może pochwalić się średnią na poziomie 2,065, co jest drugim wynikiem w zespole. Po 11 spotkaniach najlepszy w ELTROX WŁÓKNIARZU jest Leon Madsen. Duńczyk zdobywa na bieg średnio 2,121 punktu, co czyni go dziewiątym najskuteczniejszym zawodnikiem PGE Ekstraligi. Madsen aż dziewięć razy występował w 15. wyścigu, co jest nie tylko najlepszym wynikiem w zespole, ale również jednym z lepszych w PGE Ekstralidze. Oprócz utalentowanego młodzieżowca i duńskiego wicemistrza Europy i świata, zespół spod Jasnej Góry nie ma jednak nikogo w gronie 25 najskuteczniejszych zawodników najlepszej żużlowej ligi na świecie.

Problemem ELTROX WŁÓKNIARZA jest niestabilna forma pozostałych zawodników. Sprowadzeni przed sezonem Kacper Woryna i Bartosz Smektała spisują się nierówno i zdarzają im się fantastyczne, ale też słabsze występy. Podobnie jest w przypadku wieloletniego lidera, Frederika Lindgrena, którego bardzo dobre mecze można policzyć na palcach jednej dłoni. Najsłabszy jest jednak trzeci transfer częstochowian, Jonas Jeppesen. Zawodnik U24 w biało-zielonych szeregach zdołał wypracować bardzo przeciętną średnią, 1,268.

Warto też wspomnieć o występach przed własną publicznością. Trzy domowe porażki z bezpośrednimi rywalami w walce o rundę finałową nie napawają optymizmem, tym bardziej, że częstochowianie problem z jazdą na Arena zielona-energia.com przy Olsztyńskiej mają już od dłuższego czasu. W tym sezonie miało się to zmienić, jednak ELTROX WŁÓKNIARZ zdobywa średnio zaledwie niewiele ponad 46 punktów na spotkanie.

Po kluczowym meczu w Gorzowie, ELTROX WŁÓKNIARZ Częstochowa spisywał się naprawdę solidnie, czasem fantastycznie, ale nie raz również nie dawał rady w decydujących chwilach. W Zielonej Górze, podopiecznym Piotra Świderskiego udało się wrócić z bardzo dalekiej podróży i minimalnie wygrać, jednak w Lesznie liderzy FOGO UNII okazali się zbyt mocni w 15. wyścigu i częstochowianie stracili punkty. Biało-zieloni zmiażdżyli u siebie MOTOR Lublin, by jakiś czas później po fatalnym finiszu przegrać wysoko z MOJE BERMUDY STALĄ i stracić punkt bonusowy. Prawdziwa sinusoida.

Trudno powiedzieć, czy tak nierówno jeżdżący zespół zdoła awansować do rundy finałowej i walczyć o medale Drużynowych Mistrzostw Polski. Po porażce z MOJE BERMUDY STALĄ margines błędu jest już bardzo mały, jeśli w ogóle jest i częstochowianie muszą wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, by wejść do fazy play-off.

Joachim Piwek