„Nie ma powodów do zadowolenia” – wypowiedzi Motoru Lublin po #WROLUB

Fot. Wojciech Tarchalski
Fot. Wojciech Tarchalski

Lublinianie byli bez szans w spotkaniu z BETARD Spartą Wrocław w pierwszym meczu sezonu 2020 PGE Ekstraligi. Gospodarze wygrali 55:35 i zainkasowali dwa punkty do ligowej tabeli. – Wszystko nie jest jeszcze zgrane tak, jak być powinno – powiedział Jarosław Hampel.

Nie ma powodów do zadowolenia. Ciągle szukamy prędkości, ale tor jest nieco inny, niż w zeszłym roku, przez co trudno jest mi dopasować ustawienia motocykla. Jechałem już trzeci bieg po równaniu toru i po polaniu, więc naprawdę ciężko odczytać ten tor – powiedział Grigorij Laguta w trakcie spotkania na antenie ELEVEN SPORTS 1.

Sentymentalna podróż do Wrocławia w moim wykonaniu, zwłaszcza że zeszły rok był świetny. W moim drugim biegu totalnie zepsułem start, bo na trasie byłem szybki. Przez chwilę byłem przed Taiem Woffindenem, więc wydaje mi się, że jest dobrze. Tor jest bardzo trudny, widać że atut własnego toru w dobie pandemii jest jeszcze większy – wyjaśnił Jakub Jamróg.

Myślę, że było to średnie spotkanie w moim wykonaniu. Biegi, w których przyjeżdżałem ostatni, bez kontaktu z pozostałą trójką były szczególnie słabe, jednak jest to kwestia regulacji i dopasowania sprzętu. W jednym wyścigu byłem ostatni, a w kolejnym już przyjeżdżałem na pierwszej pozycji, więc to wszystko nie jest jeszcze zgrane tak, jak być powinno. Brakowało prędkości, bo też brakowało mocy, źle odczytałem tor i ustawienia poszły nie w tę stronę. Przed nami kilka dni ciężkiej pracy ze sprzętem, żeby to wszystko optymalnie sobie poukładać – zaznaczył Jarosław Hampel na pomeczowej konferencji telewizyjnej.

 

Grzegorz Draus