„Nie chcę tego mówić teraz, że jest to pożegnanie” – wypowiedzi ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM-u Grudziądz z #GRUZIE

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

W niedzielnym meczu 9. rundy PGE Ekstraligi, ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM-u Grudziądz z MARWIS.PL FAUBAZEM Zielona Góra doszło do podziału punktów. Zapraszamy do przeczytania wypowiedzi zawodników gospodarzy z tego spotkania.

Tor może nie jest taki odwzorowany, jak w poprzednich spotkaniach w stu procentach. Pogoda nam trochę pokrzyżowała plany. Pracowaliśmy od 8:00 rano. Chciałem przygotować zawodnikom tor jak najbardziej podobny do tego, na którym trenowaliśmy, żeby się odwdzięczyli dobrą zdobyczą punktową. Każdy z zawodników wie o co jedzie – ja też. Nie było żadnej taryfy ulgowej, wszystkie ręce na pokład. Pracowaliśmy żeby przygotować jak najlepsze warunki i walczymy. Analizuję dużo spraw, przekazałem moje sugestie zawodnikom, co może iść, co będzie lepsze, ale mecz wszystko zweryfikuje. Liczę cały czas na Pawła Miesiąca, ale wierzę również w Krzysztofa Kasprzaka. Jak zawodnikowi nie idzie, to każdy szczegół jest ważny, technika… Jest stałym uczestnikiem Grand Prix i nie łapie się do składu – to nie wygląda dobrze. Co do Przemysława Pawlickiego, zmienił on opony na Anlas i jak widać odpowiada mu to, co udowodnił w Gnieźnie. Nie wszystkim zawodnikom to odpowiada. Każdy indywidualnie czuje motocykl, wie co woli – mówił trener Janusz Ślączka w rozmowie przedmeczowej na antenie nSport+.

Prowadziliśmy 5:1 w pierwszej odsłonie biegu młodzieżowego, zawodnik z Zielonej Góry uderzył w Denisa Zielińskiego. Szkoda, ale najważniejsze, że Denis jest zdrowy. Tor bardzo szybko przesycha. Mamy dobry moment startowy, ale na dojeździe zabrakło. Musimy coś zmienić. Nie jedzie się komfortowo na niedopasowanym motorze. Tor jest bardzo twardy, myślałem, że będzie bardziej „gryzł”. Walczymy dalej – przyznał po pierwszej serii junior ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM-u Grudziądz Mateusz Bartkowiak.

Każda wygrana jest dla mnie ważna. Tych wygranych ostatnimi czasy nie jest za wiele. Wiem, że można jechać tutaj dużo szybciej, co pokazał Matej Zagar, każdą ścieżką toru poruszał się bardzo szybko. Mi tego wciąż brakuje. Będziemy patrzeć, co się dzieje z torem. Jechałem w pierwszym wyścigu, teraz pojadę dopiero w siódmym, wiec trzeba uważać, co się robi, w którą stronę się pójdzie, bo można się grubo pomylić. Szukam najszybszych ścieżek, zależy czy to jest wyścig po równaniu, czy po laniu polewaczką. Obserwuję, co się dzieje na torze – opowiadał w trakcie meczu kapitan grudziądzan – Przemysław Pawlicki.

Obserwuję swoje reakcje na statystykach i wyglądają one w porządku. To, czego mi brakuje, to zdecydowanie prędkości. Zmieniłem motocykl, ale potrzebuję korekty. Trzeba wchodzić szerzej w te łuki i przycinać, żeby nie wytracić prędkości. Nie jest to łatwe, ale jedziemy do końca. Te koleiny nie są na tyle duże, żeby sprawiać trudności. Tor jest w porządku, mimo, że po opadach – opisywał swoje wrażenia Norbert Krakowiak.

To była duża nerwowość. Byłem pewny motocykla wcześniejszego, na którym zdobywałem punkty. Dochodzi do wyścigów nominowanych, nie możesz zawieźć i musi pasować wszystko, a tu nagle wychodzi taka sytuacja (defekt na pierwszym łuku po uderzeniu przez Piotra Protasiewicza – przyp. red.), że musisz wyciągnąć drugi. Nie wyjechalibyśmy w ogóle pewnie nawet na tym drugim motocyklu i tak szczerze, czułem go lepiej, niż ten poprzedni. Do tego składa się dużo jazdy w ostatnim czasie, zatarte silniki, jazdy po nocach, proszenie tunerów, żeby zrobili te silniki. Dziękuję wszystkim za pomoc, coś drgnęło, coś zaczęło jechać. Ciężko pracujemy nad tym. Trzeba jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć i nabierać pewności na motocyklach, które są wybrane. Nie chcę tego mówić teraz, że jest to pożegnanie dla ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM-u z PGE Ekstraligą. Jestem sportowcem i walczę do samego końca. Nie dopuszczamy na razie tej myśli, że już mamy się żegnać. Będziemy dalej ciężko pracować. Czasami forma dwóch zawodników zmieni cały zespół i nagle wszyscy zaczną jechać na tyle dobrze, żebyśmy mogli wyskrobać te punkty, które dadzą nam pozostanie w lidze. Trzeba też realistycznie na to patrzeć – nie jesteśmy w najlepszej pozycji na tę chwilę. Pozostaje walczyć i mieć nadzieję, że uda się zostać tutaj na przyszły rok – podsumował obszernie Przemysław Pawlicki w Mix Zone po meczu.

Daria Jagodzka