„Naszym celem jest tytuł i to jest to, co nas napędza” – wypowiedzi BETARD SPARTY z #TORWRO

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

W pierwszym meczu 9. rundy PGE Ekstraligi, EWINNER APATOR Toruń przegrał u siebie z BETARD SPARTĄ Wrocław 36:54. Goście po raz kolejny pokazali się ze świetnej strony – nie udało im się wygrać tylko dwóch biegów indywidualnie. Równo punktowali wszyscy zawodnicy, najlepiej Artem Laguta (13) oraz Maciej Janowski (14+1).

– Czuję się naprawdę dobrze, zacząłem już trening siłowy co bardzo mnie cieszy. Jednak nie mogę się doczekać, kiedy zacznę trochę częściej jeździć na swoim motocyklu, żeby poczuć się na nim jak najbardziej komfortowo. Bardzo lubię wracać do Torunia, ale myślę że każdy lubi tutaj jeździć, więc zobaczymy, jak to będzie, bo na pewno nie tylko ja będę miał tutaj szybkość. To miasto zajmuje specjalne miejsce w moim sercu, wygrywałem tu choćby poszczególne rundy podczas zdobywania tytułu Indywidualnego Mistrza Świata – powiedział przed meczem Tai Woffinden na antenie ELEVEN SPORTS.

– Wydaje mi się, że efekty, które widać na torze to lata pracy mojej i teamu. Brakuje mi wciąż tego startu, ale to jest chyba tylko kwestia spędzania więcej czasu nad tym elementem na treningu. Tak, aby wróciły te z dawniejszych czasów. Nie czuję się szybki na wyjściu spod taśmy i to mi przeszkadza. Po trasie motocykl sprawuje się znakomicie, niosą mnie ścieżki, które wybieram, więc jeśli złożymy wszystko w całość, to będą fajne wyścigi. Tak naprawdę nie myśleliśmy, jak to spotkanie będzie wyglądało, bo po prostu od początku chcemy w nim prowadzić. Mamy znakomity zespół, który zaczął fantastycznie i miejmy nadzieję, że tak też skończymy – przyznał Maciej Janowski po drugiej serii startów.

– Na pewno każde zwycięstwo buduje nas jako drużynę. Wszyscy wiemy, o co jedziemy naszym celem jest tytuł DMP i to jest to co nas napędza. Na każdy tor jedziemy walczyć z myślą tylko i wyłącznie o zwycięstwie. Cały nasz skład jedzie i świetnie się spisuje. Greg Hancock od samego początku jest gdzieś tam przy mnie i pomaga, więc każda jego uwaga i szczegół, na który zwracamy razem uwagę pomaga mi być coraz lepszym zawodnikiem. Mnóstwa rzeczy można się od niego nauczyć, jest on taką chodzącą encyklopedią żużlową, więc na pewno ma duży wpływ na naszą drużynę. Ja co trening staram się coś poprawić. Wydaje mi się, że w naszym sporcie trudno dojść do perfekcji albo myśleć, że lepiej się nie da, bo to jest mocno zgubne. Trzeba dalej pracować, praca i pokora to jest to jest to, co u mnie góruje. Kompletnie nie myślę, czy to jest najlepszy mój sezon. Staram się dawać z siebie wszystko na treningach i zawodach. Chce trzymać tę dyspozycję jak najdłużej. Na pewno jest to jeden z moich lepszych sezonów, ale na pewno jest to efekt długoletniej pracy, treningów, więc cieszę się, że mogę cieszyć swoich kibiców, rodzinę i team swoją jazdą – podsumował na pomeczowej konferencji na antenie ELEVEN SPORTS kapitan gości i najlepszy zawodnik tego meczu.

 

Alicja Labrenc