Najważniejsze punkty sezonu (komentarze #GRUZIE)

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

MRGARDEN GKM Grudziądz pokonał FALUBAZ Zielona Góra 55:35 podczas XIII rundy PGE Ekstraligi. Gospodarze do meczu przystępowali z tzw. „nożem na gardle”. – Rano wstałem i powiedziałem żonie, że będzie 55 punktów – z zadowoleniem na twarzy powiedział na konferencji pomeczowej najskuteczniejszy zawodnik gospodarzy Artem Laguta.

Na konferencji prasowej powiedzieli:

Adam Skórnicki (FALUBAZ Zielona Góra): – Wszystko się zgadza można powiedzieć, wynik również. Było ciężko, jest jeszcze ciężej. Myślę, że to jak w maszynie żużlowej, jeśli się ma ciężko, to ta moc przychodzi na samym końcu i mam nadzieję, że tak będzie z nami. Często się zdarza, że zawodnik po słabszym starcie „łapie doła”. Grzegorzowi Zengocie ciężko jest wrócić na właściwe tory. PGE Ekstraliga nie wybacza i zawodnicy, którzy mają jakieś problemy, zbyt długo się zastanawiają – przyjeżdżają na końcu i trzeba czekać na swoje lepsze dni. To nie jest tak, że się pstryknie i zawodnik zacznie wygrywać. Trening nigdy nie oddaje sytuacji meczowej. Piotr w Gnieźnie wyglądał bardzo szybko, a Grzegorz dysponował szybkimi startami. Dziś Protasiewicz potwierdził swoją dyspozycję, z kolei u Zengoty było ciężko. Protasiewicz był szykowany na wyścigi 14 i 15, lecz wygrana Jepsena Jensena spowodowała, że przeskoczył go punktami i tak się złożyło, że w tej rezerwie nie pojechał. Każdy z nas musi znaleźć w sobie tyle pozytywu, aby stanąć z podniesioną głową do walki o utrzymanie.

Patryk Dudek (FALUBAZ Zielona Góra): – Staraliśmy się jak mogliśmy, wiedzieliśmy, że łatwo nie będzie. Szkoda na pewno tych biegów, gdzie mogliśmy spokojnie remisować z grudziądzką młodzieżą, ale niestety nie wykorzystaliśmy tego. Wydaje mi się, że gdybyśmy w tych biegach przywozili remisy, to byśmy mieli 38 punktów, na które liczyliśmy. Niestety, tak nie wyszło. Tak jak powiedział trener, było ciężko, a jest jeszcze gorzej, ale jedziemy następny mecz i czekamy do niedzieli. Tutaj jest specyficzny tor i o tym należy pamiętać . Ostatnie lata też miałem trudne w Grudziądzu. Dużo mi brakowało, żeby mieć prędkość, którą mieli liderzy gospodarzy. Musiałem po dobrym starcie jeździć po całym torze. Co do kolegów z drużyny, to nie chciałbym się wypowiadać, każdy powinien zrobić swój rachunek sumienia i skupić się na tym co przed nami.

Robert Kempiński (MRGARDEN GKM Grudziądz): – Mogę jedynie podziękować moim zawodnikom, że się naprawdę wspaniale spisali. Dziękuję zawodnikom z Zielonej Góry za mecz, a także kibicom. Chcieliście bonusa – zrobiliśmy bonusa. Teraz jedziemy do Częstochowy zrobić dobry wynik i będziemy walczyć do końca. Dobrze, że kończymy z uśmiechem na twarzy, a nie ze smutkiem.

Artem Laguta (MRGARDEN GKM Grudziądz): – Wszystko zagrało tak jak miało być. Dzisiaj rano wstałem i powiedziałem żonie że będzie 55 punktów. Chciałem też zrobić 15 punktów, ale nie udało się. Atmosfera była dzisiaj bardzo dobra. Kibice naprawdę mnie zaskoczyli. Utrzymanie prawie już jest. I w końcu wygrałem ten 15 bieg, który zawsze mi ciężko wychodził.

Rafał Kowalski