„Na treningu tor był delikatnie inny” – wypowiedzi PGG ROW-u Rybnik z #RYBGRU

Fot. Arkadiusz Siwek
Fot. Arkadiusz Siwek

W piątkowym meczu PGE Ekstraligi PGG ROW Rybnik kontra MRGARDEN GKM Grudziądz  lepsi okazali się goście z Pomorza, wygrywając w stosunku 39:51. Po stronie gospodarzy najjaśniejszym punktem drużyny był Sergei Logachev, zdobywca 9 punktów i bonusa.

Przed meczem dużo wątpliwości co do układania składu miał trener gospodarzy Lech Kędziora.Z pewnością to dla mnie zagwozdka taktyczna. Muszę zawsze z jednego zawodnika rezygnować. Chciałbym, żeby wszyscy jeździli, ale niestety taka jest sytuacja. Ci najlepsi, mam nadzieję, że sprostają zadaniu i będzie pozytywny wynik dla nas. Stawiam oczywiście na Roberta Lamberta, Kacpra Worynę i Troya Batchelora. Generalnie chciałbym, żeby wszyscy zawodnicy pojechali. Toromistrzowie włożyli dużo pracy, żeby naszym zawodnikom pasował tor. W Grudziądzu są tacy zawodnicy, że będzie ich ciężko zaskoczyć torem. Mam nadzieję, że mój zespół będzie lepszy. Moi zawodnicy z presją radzą sobie jak z najlepszą koleżanką. Chodzi o to, żeby ta dyspozycja była jak najlepsza – powiedział szkoleniowiec na antenie ELEVEN SPORTS.

Zdobywcą sześciu „oczek” w pojedynku 9. rundy był Czech Vaclav Milik. – Tor jest bardzo dobrze przygotowany, chociaż na treningu było delikatnie inaczej. Jest on taki sam dla wszystkich. MRGARDEN GKM Grudziądz się świetnie do niego przygotował. Musiałbym jeszcze coś zmienić, żeby było lepiej, przede wszystkim starty. Bardzo dużo mocy bierze ten tor, na treningach byłem bardzo szybki i nic nie zmieniałem. Spróbowałem obu tych motorów, ale jeszcze wymagają zmian. Abstrahując od meczu, cieszę się, że udało mi się w końcu zobaczyć mojego synka. Przez to martwię się, że nie pokazuje im się z takiej strony, z jakiej chciałbym się pokazać – mówił zawodnik PGG ROW-u Rybnik w trakcie meczu na temat ustawień.

Po meczu w Mix Zonie na antenie ELEVEN SPORTS ze strony PGG ROW-u Rybnik wypowiadał się Kamil Nowacki. Junior zdobył najwięcej punktów ze wszystkich występujących tego dnia młodzieżowców (6 punktów). – W czwartym biegu uratowałem remis dla mojego zespołu. Dwa pierwsze biegi wyszły mi bardzo dobrze. Jak się jedzie z przodu, to wiadomo, że jest łatwiej. Z tyłu dostajesz szprycą, która bywa dość ciężka i to bardzo mocno hamowało. Stajemy w czwórkę pod taśmą, każdy chce wygrać. Będziemy walczyć o to, żeby się utrzymać w PGE Ekstralidze. Do Gorzowa jedziemy po to, żeby ten mecz wygrać i żeby mieć chłodniejsze głowy – powiedział.

Daria Jagodzka