„Na pewno nadal mamy troszeczkę rezerwy…” – wypowiedzi MOTORU Lublin z #TORLUB

Fot. Łukasz Trzeszczkowski
Fot. Łukasz Trzeszczkowski

Zwycięstwem gości 46:44 zakończyło się starcie 12. rundy PGE Ekstraligi między EWINNER APATOREM Toruń i MOTOREM Lublin. W ekipie gospodarzy najlepiej punktowali Robert Lambert (11+1) i Paweł Przedpełski (10+2), natomiast wśród ekipy z Lublina najwięcej „oczek zdobyli Grigorij Laguta (12), Mikkel Michelsen (11+1) oraz Wiktor Lampart (11+1), który został jednocześnie Rajderem tego spotkania.

– Przyjechaliśmy do Torunia powalczyć o zwycięstwo i punkt bonusowy, aby znaleźć się w rundzie finałowej. Na tym nam zależy, pracujemy na to cały sezon, ale zdajemy sobie sprawę, że czeka nas trudne spotkanie z EWINNER APATOREM Toruń. Myślimy na pewno o tym, aby już po tym meczu znaleźć się w pierwszej czwórce PGE Ekstraligi, ale zespół z Torunia jest u siebie bardzo szybki. Koncentrujemy się na sobie, chłopaki są zdeterminowani i bardzo dobrze przygotowani do tego starcia, a resztę pokażą pierwsze biegi. Ustawienia motocykli to jest klucz – zapowiedział przed rozpoczęciem spotkania trener Maciej Kuciapa w nSport+.

Pierwsze pole startowe jest tutaj bardzo dobre z powodu ostatnich opadów deszczu, ale to jest żużel i może być tak, że z każdym kolejnym biegiem dobre starty będą z innych pól. Jednak na ten moment meczu, rzeczywiście pole przy krawężniku wydaje się być najlepsze. Moje motocykle przez cały sezon jadą bardzo dobrze, Flemming Graversen wykonuje naprawdę wspaniałą robotę, za co nie jestem w stanie wystarczająco mu podziękować. Skupiam się teraz przede wszystkim na tym, aby wejść z MOTOREM Lublin do fazy play-off i mam wielkie nadzieje na medal – powiedział Mikkel Michelsen.

Szkoda mi trochę tych dwóch ostatnich biegów, które poszły mi nieco gorzej. Popełniłem niestety błędy na trasie i zostałem wyprzedzony, ale trudno. Muszę wyciągnąć wnioski na przyszłość. Na każdym meczu bardzo nam zależy, brakuje nam tych kilku punktów do fazy play-off i po prostu musimy dawać z siebie wszystko w każdym biegu – zaznaczył Rajder tego spotkania – Wiktor Lampart.

Nigdy nie radziłem sobie jakoś dobrze na MotoArenie, ale kiedy zobaczyłem tor przed tym meczem to byłem uśmiechnięty, ponieważ start był przygotowany idealnie, a ja lubię takie przyczepne pola startowe. Bardzo szkoda mi mojego ostatniego wyścigu, bo cel był taki, aby tak walnąć ze startu, żeby już do końca biegu nie oddać prowadzenia. Niestety źle wjechałem w łuk i prawie spadłem z motocykla, przez co straciłem zwycięstwo i przyjechałem aż na trzeciej pozycji. Moje wcześniejsze wyścigi były całkiem dobre, zważywszy też na to, że mam numer startowy, którego bardzo nie lubię. Jadąc z numerem 8. na cztery wyścigi w rundzie zasadniczej trzy jadę po równaniu toru, a ja nienawidzę jeździć po równaniu. Muszę jednak też ćwiczyć to, aby być lepszym zawodnikiem i na tym będę się skupiał. Dwa punkty przewagi to troszkę mało, mogliśmy wykorzystać więcej szans, które mieliśmy, jednak są one niezwykle ważne w kontekście rundy play-off, o którą bardzo będziemy walczyć. Na pewno nadal mamy troszeczkę rezerwy, bo na pewno po tym spotkaniu nie będzie zadowolony Jarosław Hampel czy Krzysztof Buczkowski, a wiemy bardzo dobrze, że potrafią jeździć na żużlu, tylko jeszcze czegoś trzeba poszukać. Jeżeli uda nam się wejść do play-off i akurat wtedy wszystko zagra tak, jak ma być, to dopiero wtedy możemy pokazać jak silną drużyną jesteśmy – zakończył Dominik Kubera na pomeczowej konferencji w MIX ZONE na antenie nSport+.

 

Grzegorz Draus