„Można z podwójnym uśmiechem wracać do domu” – wypowiedzi ELTROX WŁÓKNIARZA z meczu #CZELUB

Fot. Grzegorz Misiak
Fot. Grzegorz Misiak

W drugim piątkowym meczu 8. rundy, ELTROX WŁÓKNIARZ Częstochowa wysoko pokonał MOTOR Lublin 56:34. Rajderem spotkania został junior gospodarzy Mateusz Świdnicki, a najskuteczniejszym zawodnikiem był Mikkel Michelsen z dorobkiem piętnastu punktów. Częstochowianie zdobyli także punkt bonusowy za dwumecz (97:83).

– Jesteśmy u siebie, należy ten mecz wygrać. Walczymy o każdy punkt w wyścigu, czy duży punkt meczowy. Spodziewamy się, jak ciasno może być na koniec sezonu, każdy punkt jest ważny. Z tabeli wynika, że będziemy walczyć z MOTOREM Lublin o miejsce w play-off, więc chcielibyśmy wygrać „za trzy”. Cieszymy się z tego, że kibice są z nami, pięknie przywitali nas na obchodzie toru. To pomaga zawodnikom – oznajmił przed spotkaniem trener Piotr Świderski na antenie ELEVEN SPORTS.

Zgadzam się z decyzją sędziego, był ruch z mojej strony, sytuacja jest jasna. Przed nami jeszcze kilka biegów, potrzebujemy tej wygranej, staramy się dalej jechać tak dobrze, jak do tej pory. Oczywiście przydałby się nam ten punkt bonusowy. Powrót kibiców ma znaczenie, niesie nas do ich doping do lepszej jazdy – ocenił Jonas Jeppesen.

– Wszystko idzie po naszej myśli, natomiast mecz ciągle trwa. Jest pięć biegów do końca i staramy się pojechać jak najlepiej i walczyć o swoje. Liczymy na zwycięstwo z bonusem – rzekł Kacper Woryna.

– Jestem zadowolony ze swojej jazdy. Cała drużyna dobrze jedzie, co jest bardzo ważne. Jeżeli uda się zdobyć jeszcze bonus, to już będzie naprawdę super i na to po cichu liczę. Mam dobrze spasowany sprzęt, tor jest świetnie przygotowany, dlatego mamy w Częstochowie świetne ściganie. Bardzo się cieszę z powrotu kibiców na stadion – powiedział kapitan gospodarzy Leon Madsen.

 – Zwycięstwa są potrzebne, bo od tego zależy, czy pojedziesz w play-off, czy nie, a jechać chcemy. Skupiamy się na wyjazdowym meczu w Lesznie. Będzie z pewnością bardzo ciężko. Tęsknie za leszczyńskim owalem i cieszę się, że będę mógł na nim pojeździć. Czasami brakuje nam odpowiednich ustawień, ale myślę, że połapaliśmy już te ustawienia. Sezon się rozkręca poznajemy silniki, przełożenia i tor, który jest zmieniony. Im dalej, tym będziemy mieć większa wiedzę. Dużo jazdy przed nami, skupiamy się na pracy i myślę, że będzie wszystko dobrze – podsumował spotkanie Bartosz Smektała.

Sebastian Czobot