„Możemy dojść naprawdę bardzo wysoko w tym roku” – wypowiedzi MOTORU Lublin z #GORLUB

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

MOTOR Lublin pokonał MOJE BERMUDY STAL Gorzów 49:41 w pierwszym meczu półfinałowym PGE Ekstraligi. Najlepiej punktującym żużlowcem gospodarzy był niepokonany tego dnia Bartosz Zmarzlik (18), natomiast w ekipie z Lublina najskuteczniejszy okazał się Mikkel Michelsen (12). Rajderem meczu został świetnie dysponowany Krzysztof Buczkowski (8+2).

Gorzów to ciężki teren, trudny tor i nie jeździ się tutaj łatwo. Musimy jednak zrobić wszystko, żeby odjechać to spotkanie jak najlepiej. Jednak nawierzchnia przed rozpoczęciem spotkania wygląda bardzo fajnie, wszędzie jest równo, nie ma miejsc, gdzie mógłby się rozpadać. Musimy tylko wyciągnąć jak najwięcej z próby toru i dopasować później sprzęt na biegi. Przygotowujemy się do tego spotkania jak do każdego innego, wiadomo, że tutaj walczymy już o medale i musimy się skupić na tym, żeby było jak najlepiej – zapowiadał przed spotkaniem Dominik Kubera na antenie ELEVEN SPORTS 2.

Jedziemy bardzo równo. Każdy z naszej drużyny dowozi punkty, które powinien dowozić i na to składa się ogólny wynik meczu. Ciągle dyskutujemy ze sobą, jak zmieniają się warunki torowe, pola startowe i to przynosi efekty. Bartosz Zmarzlik bardzo dobrze zna ten tor, walczy tu o medale, więc wie jak wygrywać tutaj starty, jak jechać na trasie, nie popełniać błędów i wygrywać biegi. Jest w świetnej formie i naprawdę trudno jest wygrać ze Zmarzlikiem, ale będziemy próbować – podkreślił Grigorij Laguta.

Nie traciliśmy dużo punktów na dystansie, tak jak to było w pierwszej kolejce PGE Ekstraligi i udało się – wywalczyliśmy pozytywny wynik i z tego jesteśmy zadowoleni. Nie wydaje mi się, żeby był z naszej strony jakiś wielki luz w tym spotkaniu. Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, jesteśmy w play-off, co było celem przed sezonem, więc teraz mamy wszystko w swoich rękach i możemy dojść naprawdę bardzo wysoko w tym roku i tego się cały czas trzymamy. Przed nami mecz rewanżowy w Lublinie i trzeba ciężko pracować. Cieszę się, że końcówka sezonu jest dla mnie już taka, jakbym tego oczekiwał. Na początku nowe otoczenie, wszystko było dla mnie nowe. Niby człowiek ma 35 lat, a cały czas się uczy. Niemniej jednak fajnie, że wywozimy zwycięstwo z Gorzowa – podsumował Krzysztof Buczkowski podczas pomeczowej konferencji prasowej.   

 

Grzegorz Draus