Mistrzowie Polski nie zwalniają tempa. FALUBAZ Zielona Góra przegrywa sparing w Lesznie

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

W zachmurzonym Lesznie odbył się trening punktowany, gdzie miejscowa FOGO UNIA podejmowała FALUBAZ Zielona Góra. Leszczynianie nie dali cienia szans rywalom i pewnie pokonali ekipę Piotra Żyty 59:31. Najwięcej punktów w drużynie miejscowych zdobywali Sayfutdinov (13+1) oraz Pawlicki (13+1). Wśród zielonogórzan najlepiej zaprezentowali się Pawliczak (8) i Fricke (8).

Przystępująca do sparingu w najsilniejszym zestawieniu FOGO UNIA Leszno już na początku pokazała siłę rażenia. Pierwsza gonitwa to pokaz siły Emila Sayfutdinova, który nie pozostawił złudzeń Tonderowi i Kvechowi. Pozytywnie wypadł też bieg juniorski, ze zmienioną formacją. Podopieczni Romana Jankowskiego wygrali w stosunku 4:2. W kolejnych gonitwach swoją wyższość nad rywalem udowadniali liderzy zespołu leszczyńskiego. W cuglach swoje starty wygrywali Pawlicki i Kołodziej. Po pierwszej serii już wyraźnie zarysowała się różnica klas między drużynami, a na tablicy widniał wynik 16:8.

Druga seria przyniosła nam więcej emocji i mijanek na „Smoczyku”. O ile w gonitwie piątej para DoyleLidsey odniosła podwójne zwycięstwo, tak w następnym biegu byliśmy świadkami ciekawej walki między Maxem Fricke, a Piotrem Pawlickim, który po przegranym starcie walczył na całej szerokości toru. Kapitan biało-niebieskich minął Australijczyka na ostatnich metrach. Bieg zamykający drugą serię startów to znów podwójne zwycięstwo gospodarzy. Warto jednak wspomnieć, że ataki Piotra Protasiewicza duet leszczynian musiał odpierać do samej linii mety.

Po kosmetyce toru przyszedł czas na pierwsze indywidualne zwycięstwo zawodnika FALUBAZU. W gonitwie dziewiątej na ostatnich metrach Emila Sayfutdinova „ustrzelił” Max Fricke, a w kolejnym wyścigu powielił ten atak Piotr Protasiewicz. Choć trzecią serię gospodarze zwyciężyli w stosunku 10:8 to dało się zauważyć, że zielonogórzanie znaleźli już optymalne przełożenie i nie ustępowali mistrzom PGE Ekstraligi.

Ostatnie odsłony przed biegami nominowanymi to szereg remisów, gdzie kolejny raz odnotowano indywidualne zwycięstwa Piotra Protasiewicza i Maxa Fricke, którzy jednak nie mieli wystarczającego wsparcia by powalczyć o zmniejszenie strat w Lesznie. Wyścigi nominowane to przysłowiowy „gwóźdź  do trumny” i kolejny popis liderów mistrzów Polski.

FOGO UNIA Leszno – 59 pkt

  1. Emil Sayfutdinov – 13+1
  2. Janusz Kołodziej – 7+3
  3. Jaimon Lidsey – 8+2
  4. Jason Doyle – 10+1
  5. Piotr Pawlicki – 13+1
  6. Krzysztof Sadurski – 3
  7. Kacper Pludra – 4+1
  8. Szymon Szlauderbach – 1

FALUBAZ Zielona Góra – 31 pkt

  1. Jan Kvech – 3+2
  2. Max Fricke – 8
  3. Mateusz Tonder – 2
  4. Damian Pawliczak – 8
  5. Piotr Protasiewicz – 8
  6. Nile Tufft – 0
  7. Jakub Osyczka – 2
  8. Fabian Ragus – 0
  9. Kacper Grzelak – 0

 

Błażej Kordiak