Mistrz, o którym kibice nie zapomną. Wspomnienie o Jerzym Szczakielu

Jerzy Szczakiel to polska legenda. Był pierwszym żużlowcem z nad Wisły, który sięgnął po tytuł indywidualnego mistrza świata w wyścigach na żużlu. Stało się to w 1973 roku w Chorzowie. Wówczas o tytule mistrzowskim decydował jednodniowy finał. Jerzy Szczakiel odszedł od nas we wrześniu 2020 roku. Nie doczekał drugiego złota, które w IMŚ wywalczył Bartosz Zmarzlik.

Jerzy Szczakiel przez prawie cztery dekady był jedynym polskim indywidualnym mistrzem świata na żużlu. W 1973 roku sprawił sensację. Ponad 100 tysięcy kibiców oszalało ze szczęścia. Mało kto przypuszczał, że na kolejny taki sukces polscy fani będą czekać aż … 37-lat, gdy powtórzy to Tomasz Gollob. Jeszcze później sztuki tej dokonał Bartosz Zmarzlik, który został mistrzem w 2019 roku. Zmarzlik obronił złoto w 2020 roku. Tego tytułu już nie oklaskiwał Jerzy Szczakiel, który zmarł 1 września 2020 w rodzinnym Opolu.

Powiem zupełnie szczerze, bardzo mi ulżyło, zarówno gdy złoto wywalczył Gollob, czy później Zmarzlik – mówił w jednym z ostatnich wywiadów Jerzy Szczakiel. – Jesteśmy potęgą w wyścigach na żużlu i to było irytujące, że przez tyle czasu nie możemy się przełamać. Aż 37-lat musieliśmy czekać na kolejne złoto po moim sukcesie, ale Tomek Gollob, któremu tytuł się należał jak mało komu w końcu dopiął swego. Wierzę, że Bartek Zmarzlik zapoczątkował wspaniałą passę i teraz złote medale w IMŚ będziemy zdobywali częściej. Łatwo jednak nie będzie. Świat traktuje nas jak żużlowe mocarstwo, a to powoduje, że zawodnicy wszystkich innych nacji mobilizują się dwa razy bardziej. Pokonać Polaka na żużlu, to jak wygrać z Brazylią na piłkarskim mundialu – dodał.

Jerzy Szczakiel zawsze był pod wrażeniem turniejów ORLEN Warsaw FIM SGP w Warszawie, których był wielkim orędownikiem.

55 tysięcy widzów na PGE Narodowym przypomina mi czasy Stadionu Śląskiego, gdy tam był żużel, choć nie zapominajmy, że w Chorzowie potrafiło zasiąść na trybunach 100 tysięcy ludzi. Była taka wrzawa, że nie słyszałem własnego motocykla – wspominał.

Jerzy Szczakiel przez całe swoje życie był bardzo skromnym i pokornym człowiekiem. Zawsze podkreślał, że w sporcie czuł się spełniony.

Cieszę się bardzo, że udało mi się choć raz zostać mistrzem świata. Myślę, że mistrzem mogłem być jednak wcześniej niż w 1973 roku. W 1971 roku trochę przeszkodził mi sędzia. Dwa wyścigi w finale zawaliłem przez arbitra. Najpierw za szybko „puścił” taśmę, a później się przewróciłem. Tak więc trochę tego roku żałuję, ale z perspektywy czasu czuję się w żużlu spełniony i biorę to, co dał mi los – podkreślał Szczakiel, który miał swoją teorię o tym, dlaczego Polacy tak bardzo kochają czarny sport.

Adrenalina, emocje w żużlu to takie odzwierciedlenie naszej natury i stąd jesteśmy tak rozkochani w tym sporcie. Oby trwało to jak najdłużej – powiedział Szczakiel, którego polscy kibice nie zapomną nigdy.

Sprzedaż biletów prowadzona jest na stronie internetowej https://www.kupbilet.pl/sgp2022, a także stacjonarnie w salonach Empik i Kolporter. Wszelkie pytania dotyczące biletów można kierować na infolinię:+48 695 378 585 (w dni powszednie) 10:00 – 16:00 lub całodobowo elektroniczny konsultant po zalogowaniu do swojego profilu na stronie https://www.kupbilet.pl/