Misja niemożliwa GET WELL wykonana. CASH BROKER Stal podziurawiona (komentarze #TORGOR)

Fot. Michał Szmyd
Fot. Michał Szmyd

W meczu XIV rundy PGE Ekstraligi GET WELL Toruń pokonał na MotoArenie CASH BROKER Stal Gorzów 55:35. Gospodarze okazali się również lepsi w dwumeczu (90:89), za co zdobyli punkt bonusowy. Teraz torunianie czekają na rozstrzygnięcia w meczu forBET Włókniarz Częstochowa – MRGARDEN GKM Grudziądz, gdyż korzystny wynik grudziądzan oznaczać będzie dla GET WELL awans do fazy play-off.

Po spotkaniu powiedzieli:

Stanisław Chomski (trener CASH BROKER Stal Gorzów): Byliśmy dziurawi jak ser szwajcarski. Gratuluję gospodarzom wygranego meczu. Do dziewiątego biegu nic się nie działo. Start i potem jak dojechali, tak dojechali. Feralny wyścig dziewiąty, w którym było wykluczenie przy 1:5, potem skończyło się 4:2 dla gospodarzy. Od tego momentu zeszło z nas powietrze. Kompletnie nie mógł wpasować się Szymon Woźniak, u Martina Vaculika pierwszy motocykl stracił kompresje, drugi nie mógł się „przykleić” do toru. Nasi juniorzy nic nie pojechali. To cały obraz tego meczu.

Bartosz Zmarzlik (CASH BROKER Stal Gorzów): Wynik indywidualny nie jest zły, aczkolwiek zdobycz drużyny nie pociesza mnie. Nie po takie punkty tutaj przyjechaliśmy. Pogubiliśmy się gdzieś z chłopakami. Już po próbie toru powiedziałem, że będzie dość ciężko. Gdy zjechałem, sam nie wiedziałem o co chodzi. Poczyniliśmy szybkie korekty, trochę va banque. U mnie to podziałało, chłopakom niezbyt pasowało. Na torze było dość ślisko. Taki jest żużel, teraz będziemy walczyć w play-offach.

Jacek Frątczak (menedżer GET WELL Toruń): Gratuluję Bartkowi Zmarzlikowi oraz drużynie gorzowskiej, bo widowisko było przednie. Cieszę się również z wyników Bartka w Grand Prix. Trzymam kciuki za niego. Mamy bardzo dobre relacje, co nie jest tajemnicą. Łączy nas lubuskie w jakiś sposób. Staram się nie podchodzić do tematów w taki sposób, aby pompować zespół. Nauczyliśmy się żyć ze sobą, motywować etapami. Przede wszystkim drużyna pojechała równo. Juniorzy rozegrali najlepszy mecz w tym sezonie, a różnie z tym bywało. Były to fantastyczne zawody. Spodziewałem się, że zaskoczymy Gorzów torem. Co do tego nie miałem żadnych wątpliwości. Nie ma wielkiej radości, bo patrząc na mój zespół mam więcej nerwów. Uważam, że stać byłoby nas dalej na duży wynik w tym roku, ale jak widać trzeba być cierpliwym. Teraz nic nie zależy od nas, a gdy zależało to robiliśmy swoje.

Daniel Kaczmarek (GET WELL Toruń): Cieszę się z tego wyniku. Dwa razy przegrałem z Bartkiem Zmarzlikiem, ale tak jak zawsze mówię, ja staram się na nim wzorować jeśli chodzi o jazdę. Pokazał mi podczas spotkania, jak dużo brakuje mi do jego poziomu. Tak, jak Jacek Frątczak powiedział, pod koniec ubiegłego roku zaczęliśmy pracować na ten sezon, a ten mecz jest zwieńczeniem tego wysiłku. Szkoda, że sezon już raczej się dla nas kończy, ale będziemy obserwować wynik w Częstochowie. Tylko to możemy zrobić, bo już nie mamy wpływu na to, co tam się wydarzy.

Kuba Łączkowski