Michał Świącik: Remis przed meczem bralibyśmy „w ciemno”

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

W piątkowym meczu pomiędzy TRULY.WORK Stalą Gorzów a forBET Włókniarzem Częstochowa padł remis 45:45. Mimo braku kontuzjowanego Fredrika Lindgrena goście stawili silny opór, a nawet przez dłuższy czas utrzymywali prowadzenie w spotkaniu. Po meczu prezes częstochowskiego klubu, Michał Świącik, nie krył zadowolenia z rezultatu i cieszył się z postawy formacji juniorskiej.

Prezes forBET Włókniarza Częstochowa, Michał Świącik, zauważył jakie postępy wykonała drużyna w końcowej fazie rundy zasadniczej. Mimo braku Fredrika Lindgrena, goście wywieźli z Gorzowa punkt meczowy i bonus. Jednak gdy Szwed byłby obecny w składzie, to forBET Włókniarz mógłby pokusić się o wyjazdowe zwycięstwo. – Remis przed meczem bralibyśmy „w ciemno”. Widać, że nasz zespół ciągle idzie do góry. Mecze rozgrywane w Częstochowie i mecz w Lublinie pokazuje to, że nawet bez Fredrika Lindgrena mocno walczyliśmy. Remis jest zadowalający, ale było bardzo blisko zwycięstwa. Zawodnicy dobrze pojechali, zobaczymy jak ułoży się tabela po kolejnych meczach. Z Fredrikiem Lindgrenem w składzie mielibyśmy apetyt na zwycięstwo. Ewentualna wygrana nic by nam nie dawała, bo musielibyśmy zakładać, że STELMET Falubaz Zielona Góra przegrałby w Toruniu, choć w żużlu wszystko jest możliwe – przyznał po meczu prezes Michał Świącik.

Z uwagi na układ tabeli PGE Ekstraligi, goście przed spotkaniem z TRULY.WORK Stalą Gorzów byli pewni występów w fazie play-off. Jak podkreślił prezes Świącik w rozmowie z portalem speedwayekstraliga.pl, zawodnicy podeszli do spotkania ze spokojem, a brak Lindgrena dodatkowo zmotywował ich do walki o jak najlepszy wynik drużynowy. – Chłopacy pojechali na totalnym luzie, szczególnie młodzież nie spinała się i może dzięki temu potrafiliśmy postawić silny opór gospodarzom. Z drugiej strony było ciśnienie na TRULY.WORK Stal, bo mieli przed spotkaniem widmo baraży, doskonale to rozumiem. Był to fajny mecz, było dużo ścigania. Zostaliśmy miło przyjęci przez zarząd gospodarzy, duży szacunek dla nich. Myślę, że tak powinno być między wszystkimi klubami – powiedział sternik częstochowskiego klubu.

W spotkaniu z TRULY.WORK Stalą Gorzów to juniorzy forBET Włókniarza czynili różnicę. Michał Gruchalski i Jakub Miśkowiak łącznie zdobyli 10 punktów plus 4 bonusy, co w porównaniu do jednego punktu zdobytego przez Rafała Karczmarza, jest wynikiem więcej niż zadowalającym. Jak wyjaśnił po piątkowym spotkaniu prezes Świącik, jest to efekt modelu pracy, jaki sobie założył klub w ostatnich latach. – Co do juniorów to stosujemy od lat swoje założenia, które staram się wdrażać. Widać, że jedzie Michał Gruchalski, Jakub Miśkowiak, który do nas przyszedł jest ciągle doposażany sprzętowo przez Rafała Haja. Jest zdobywcą Brązowego Kasku i Indywidualnym Mistrzem Polski Juniorów. Jest ta progresja i gwarantuję, że w przyszłym sezonie nie gorzej od nich będą jechać Bartłomiej Kowalski i Mateusz Świdnicki – zakończył Michał Świącik.

Krzysztof Frączek