Michał Gruchalski: BETARD Sparta sprowadziła nas na ziemię

Spotkanie pomiędzy BETARD Spartą Wrocław i forBET Włókniarzem Częstochowa nie potoczyło się po myśli gości. Z dobrej strony pokazał się jednak junior, Michał Gruchalski, który w czterech startach przywiózł 5 punktów i bonus. Postawa 21-latka była jednym z nielicznych powodów do optymizmu dla trenera gości, Marka Cieślaka, który mógł w zasadzie tylko patrzeć, jak jego drużyna wysoko przegrywa we Wrocławiu.

Junior forBET Włókniarza szczerze przyznawał, że nie spodziewał się tak wysokiej porażki: – Przyjechaliśmy tu z nadziejami, że zdołamy wygrać w tym spotkaniu. Jednak wrocławianie to bardzo dobra, szybka drużyna. I niestety, pokazali nam, gdzie w tym momencie znajdujemy się jako zespół – powiedział w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl Michał Gruchalski. W zespole gości brakowało wsparcia ze strony pozostałych liderów, Fredrika Lindgrena i Mateja Zagara, którzy wspólnie zdobyli raptem 11 punktów. Przyjezdni nie potrafili odnaleźć się na trasie, często wybierając niezbyt korzystne ścieżki.

Gruchalski imponował startami i niemal za każdym razem meldował się na pierwszym łuku jako pierwszy. Problemem była jednak szybsza jazda na trasie, gdzie wrocławscy zawodnicy za każdym razem potrafili znaleźć sposób na lidera formacji juniorskiej ekipy z Częstochowy. – Na starcie rzeczywiście nie brakowało prędkości. Ale to ja jadę na trasie i to ja zgubiłem punkty, nie mój motocykl. Nie ma sensu zwalać winy na sprzęt, który przecież ktoś jeszcze musi poprowadzić. Popełniłem za dużo błędów na trasie i niestety wyszło jak wyszło – mówił rozczarowany żużlowiec.

Po zwycięstwie i wywalczeniu punktu bonusowego w spotkaniu z STELMET Falubazem Zielona Góra wydawało się, że podopieczni Marka Cieślaka wracają na właściwe tory, lecz wrocławianie szybko sprowadzili „Lwy” na ziemię. To oznacza, że strata do miejsca w play-offach wynosi punkt, lecz forma nie nastraja optymizmem. Zauważa to również Gruchalski: – Musimy wziąć się w garść i zacząć wygrywać. Jesteśmy w tym momencie poza play-off i jeśli chcemy się tam znaleźć, musimy jeździć na 150 procent w następnych spotkaniach. Nie ma już miejsca na błędy.

Goście cały czas poszukiwali odpowiednich ustawień w trakcie meczu, lecz korekty nie przynosiły odpowiednich rezultatów, co tylko zwiększało frustrację. Zwłaszcza, że goście na starcie pokazywali się z niezłej strony. ­– W biegu młodzieżowym dobrze wystartowałem, ale zabrakło szybkości w motocyklu. W następnych biegach zmieniłem swoją jednostkę, wyglądało to lepiej, ale nie na tyle, żeby dało to pożądany efekt. Wciąż jestem młodym zawodnikiem i cały czas uczę się, jak zachowywać się w takich sytuacjach. Starałem się wsłuchiwać w porady Leona, który jako jedyny w zasadzie potrafił odnaleźć prędkość na tym torze. Pozostaje tylko wyciągnąć odpowiednie wnioski, żeby następnym razem było lepiej – zakończył rozmowę ze speedwayekstraliga.pl Michał Gruchalski.

Błażej Kowol