Michał Finfa: Będziemy walczyć jak lwy (wywiad)

Fot. Kamil Woldański
Fot. Kamil Woldański

ForBET Włókniarz, pomimo dobrej postawy, przegrał z STELMET Falubazem 49:41. Jest to trzecia z rzędu porażka zespołu. O obecnej sytuacji i o tym, jakie panują nastroje, opowiedział w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl Michał Finfa – kierownik drużyny z Częstochowy.

Konrad Fligier: Jak pan skomentuje mecz w Zielonej Górze?

Michał Finfa: 41 punktów to jest dużo i mało. Można czuć niedosyt, bo mecz się układał tak, że można było z tego terenu wywieźć więcej punktów. Natomiast przed nim myślę, że ten wynik nie rozczarowałby nas. Nie jest źle. Widać tutaj jakiś przebłysk – przede wszystkim w postawie Michała Gruchalskiego. Dał on nam w tym meczu bardzo dużą ilość punktów. Reszta zawodników pojechała na w miarę podobnym poziomie, który ostatnio prezentują. To była nasza wartość dodana w stosunku do innych meczów. Zobaczymy i myślę, że ten wynik pozwala realnie myśleć o bonusie u siebie. Najpierw jednak musimy się skupić na tym, żeby wygrywać mecze na własnym terenie. Temu mają służyć wzmożone treningi w tym tygodniu.

Wspomina pan o postawie Michała Gruchalskiego. Junior robi drugi najwyższy wynik i wygrywa nawet z seniorami STELMET Falubazu Zielona Góra. Napawa to optymizmem?

Myślę, że napawa. Jest ewidentna zmiana w jego jeździe. Ostatnio nie było z Michałem najlepiej. Powiedzmy sobie szczerze, łatwo się domyśleć, trener Cieślak awizował go z numerem 7, czyli tym mniej korzystnym, jeśli chodzi o układ pól. Czyli rola lidera juniorskiego. Powoli wyrastał tak Jakub Miśkowiak, który zdobył ostatnio Brązowy Kask. Michał Gruchalski miał pewien dołek, a że bardzo szybko pozbierał się z niego, to dobrze. Może na niego zadziałała ta zmiana, że w dalszym ciągu chce być tym naszym liderem. Oby tak dalej.

Adrian Miedziński upadł w biegu nr 9. Co się stało?

Tam prawdopodobnie doszło do wyłamania się szprych przedniego koła. Jeśli są one wyłamane to w tym momencie nie można za bardzo motorem skręcać. Nie był wstanie jechać płynie i stąd powstał problem. To jest tylko mój odbiór, może Adrian by coś sam dodał więcej od siebie.

Czy ewentualna wygrana z STELEMT Falubazem Zielona Góra w dwumeczu pomogłaby wam w waszych obecnych problemach?

Wygrana z Zieloną Górą tutaj to jest sprawa dosyć trudna, ale nie niewykonalna. Teraz po prostu musimy już wygrać mecz. Mam nadzieje, że to spotkanie od początku się tak poukłada dla nas. Będziemy wtedy walczyć jak lwy o ten bonus do samego końca meczu. Dla nas jest to bardzo istotne. Może ktoś się śmiać z tego, ale forBET Włókniarz cały czas jeszcze o play-off walczy. Nasz bezpośredni rywal w tym momencie zdobywa jeden punkt na FOGO Unii Leszno. Jest to jeden punkt handicapu dla MRGARDEN GKM-u Grudziądz w stosunku do nas. Tutaj musimy się pokusić o jakiś cenny bonus. Takim jest ten z STELMET Falubazem.

 

Konrad Fligier