Miał być zmiennikiem, został jokerem w talii Jacka Frątczaka

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

Get Well Toruń pokonał CASH BROKER Stal Gorzów na MotoArenie 55:35. Wygrana toruńskiej drużyny przedłużyła szansę na wejście do rundy finałowej, a Jack Holder okazał się asem w rękawie dla Get Well Toruń. Startujący pod numerem 16. Australijczyk zdobył 11 punktów i wraz z Nielsem Kristianem Iversenem poprowadzili „Anioły” do zwycięstwa z bonusem.

Spotkanie było naprawdę dobre, robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby zdobyć bonus. Gorzów jest bardzo mocną drużyną, dlatego był to świetny mecz. Teraz musimy czekać na to, co wydarzy się w Częstochowie – powiedział Jack Holder dla speedwayekstraliga.pl

Dla Get Well Toruń wprowadzenie numerów 8. i 16. okazało się bardzo ważne w obecnym sezonie. Była to szansa dla młodszego z braci Holderów. – Sezon 2018 poszedł naprawdę nieźle. Na początku było wiele trudnych sytuacji – musiałem jechać za kogoś, kto miał gorsze występy. Niestety, Rune spotkała kontuzja i wiedziałem, że muszę go dobrze zastąpić – powiedział Australijczyk

O tym, czy sezon ekipy z Grodu Kopernika zakończył się w niedzielę, czy będzie jeszcze trwał dowiemy się po meczu zaległym forBET Włókniarz Częstochowa MRGARDEN GKM Grudziądz.

Julia Lewandowska