Mateusz Świdnicki: ELTROX Włókniarz jest na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o moje starty (wywiad)

Fot. Kamil Woldański
Fot. Kamil Woldański

Mateusz Świdnicki w nadchodzącym sezonie będzie najprawdopodobniej walczył o miejsce w składzie częstochowskiej drużyny z innym juniorem, Bartłomiejem Kowalskim. Podczas konferencji zorganizowanej w siedzibie firmy Eltrox, nowego sponsora tytularnego Włókniarza Częstochowa, specjalnie dla speedwayekstraliga.pl, opowiedział o swoich przygotowaniach, a także planach na zbliżający się sezon 2020.

Rafał Borek: Powróćmy do poprzedniego sezonu, szczególnie należy wspomnieć o twoich występach w drużynie Wilki Krosno, w której najpierw startowałeś jako gość, a później już w ramach wypożyczenia. Wiele interesujących i pozytywnych występów z twojej strony,  przede wszystkim mecz z Kolejarzem Opole, w którym zdobyłeś 13 punktów w sześciu startach. Jak wspominasz okres startów w drużynie z Krosna?

Mateusz Świdnicki: Byłem bardzo miło zaskoczony atmosferą, panującą w tym klubie. Bardzo mi się podobało. Przyjazna, rodzinna atmosfera, bez zbędnej presji. Zarząd wychodził z założenia, żeby objechać zawody zdrowo, zawsze więcej wymagali od seniorów niż od juniorów. Zawsze dostawałem zapewnienie bez presji: „jedź jak najlepiej potrafisz”.

W poprzednim sezonie pokazałeś się z bardzo dobrej strony na różnych frontach, zarówno jeśli chodzi o występy krajowe, ale również występy na zagranicznych torach. Dzięki swojemu partnerowi z zespołu, Andriejowi Karpowowi, mogłeś uczestniczyć w zawodach na Ukrainie, ale również startowałeś między innymi w czeskich Pardubicach. Te występy były bardzo obiecujące z twojej strony, pytanie czy przełożyły się one na wzmożone zainteresowanie twoją osobą podczas trwającego okna transferowego?

Jeżeli chodzi o Wiliki Krosno, najlepiej wychodziły mi mecze na wyjazdach. Nie mogę się zbytnio odnaleźć na torze w Krośnie. Jestem zawodnikiem, który lubi krótsze tory, tak jak tor w Bydgoszczy czy Opolu. Jeśli chodzi o kluby polskie, to było kilka ofert, natomiast ja jestem z Częstochowy i zawsze chciałem zdobywać punkty dla Włókniarza i po prostu o to walczę cały czas.

Jeżeli byłaby taka możliwość, a nie będzie to kolidowało z terminarzem PGE Ekstraligi, czy dajesz sobie możliwość startowania jako gość w drużynie Wilków Krosno?

Powiem tak, chciałbym mieć tę opcję B,  jeżeli w ELTROX Włókniarzu nie dostanę się do składu to wiadomo, że drużyna Wilków Krosno i jazda tam bardzo mi odpowiada.  Jak najbardziej jestem za takim rozwiązaniem, natomiast wiadomo – ELTROX Włókniarz jest na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o moje starty w przyszłym sezonie.

W mediach społecznościowych można zaobserwować, że wiele czasu spędzasz na siłowni i na treningach. Chcesz jak najlepiej przygotować się do zbliżającego się sezonu. Czy zmieniałeś coś w przygotowaniach do zbliżającego się sezonu, w porównaniu z tym poprzednim?

Trenujemy z innym trenerem, aczkolwiek tematyka jest bardzo zbliżona. W mediach społecznościowych oczywiście nie widać wszystkiego, czym się na co dzień zajmuję, jeżeli chodzi o przygotowania do sezonu. Jest to tylko wycinek tego, co tak naprawdę realizuję. Ćwiczę tak, żeby nie przybierać masy mięśniowej, głównie ćwiczenia z własnym ciężarem ciała. Pod względem fizycznym czuję się dużo lepiej, aniżeli było to w poprzednich latach.

Czy mógłbyś wspomnieć coś o przygotowaniach sprzętowych do zbliżającego się sezonu 2020?

Jeśli chodzi o sprzęt to mam zapewnienie, że będę miał sprzęt z najwyższej półki, będą to silniki Fleminga Graversena. Prezes Michał Świącik obiecał, że wszystko zapewni tak, abym mógł spokojnie spać i zajął się przede wszystkim jazdą oraz ewentualnymi drobnymi korektami przy sprzęcie podczas zawodów i po meczu. Mam również zapewnionego mechanika. Dziękuję prezesowi Michałowi Świącikowi, że podjął taką decyzję i odciążył mnie, a także moich rodziców.

Czy ELTROX Włókniarz Częstochowa, według ciebie, ma mocniejszy skład w tym sezonie, aniżeli ten z sezonu 2019 ? Czy stać drużynę na jazdę w finale w nadchodzącym sezonie PGE Ekstraligi.

Nie lubię bawić się w ocenianie. Jeżeli będziemy dobrzy, to po prostu zajmiemy wysokie miejsce. Jeżeli wszystko zagra, to myślę, że jesteśmy nawet w stanie powalczyć o złoto.

Słyszałem, że podczas przerwy od startów nadrabiałeś zaległości szkolne?

Tak. Pierwszy semestr zawsze idzie mi ok, bo chodzę do szkoły, ale teraz od marca ruszają treningi i za często w szkole nie będę. Starałem się zdobyć jakieś dobre oceny, by pod koniec roku było łatwiej, ale myślę, że przejdę to pozytywnie.

W social mediach rzuca się w oczy stworzona przez ciebie oraz twój team bardzo obszerna oferta marketingowa skierowana do wszystkich, którzy są zainteresowani współpracą.

Chciałbym zaprosić zarówno osoby prywatne, ale także firmy do współpracy. Jeśli chodzi o ofertę to zapraszam do bezpośredniego kontaktu. Jest jeszcze dużo wolnego miejsca: kevlar, obszycia motocykla, kask, logo na busie…Wydaje mi się, że warto inwestować w żużel. Jeżeli ktoś chce mi pomóc, serdecznie zapraszam do współpracy.

 

Rafał Borek