Vaculik pod wrażeniem lubelskich kibiców. „Gdyby wszędzie tak było, to żużel byłby piękny”

Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec
Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec

W niedzielę STELMET Falubaz Zielona Góra pokonał na wyjeździe SPEED CAR Motor Lublin 49:41. Po spotkaniu zawodnik gości Martin Vaculik był pod wrażeniem lubelskich kibiców.

W tym sezonie lubelscy fani są na ustach całej żużlowej Polski. Tradycją w Lublinie jest to, że kibice witają i żegnają brawami drużyny przyjezdne. Po niedzielnym spotkaniu Martin Vaculik powiedział, że czegoś takiego nie ma na innych stadionach.

Chciałbym podziękować kibicom z Zielonej Góry, ale także z Lublina. To, co zastaliśmy na stadionie to rzadkość na innych obiektach. Nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałem. Widać, że kochają żużel i cieszą się z tego, że przyjeżdża inna drużyna. Niesamowity szacunek za to, co pokazali. Gdyby wszędzie tak było, to żużel byłby piękny – powiedział Słowak.

W ostatnich trzech spotkaniach ligowych Vaculik zdobywał mniej niż 10 punktów w meczu. Słowak nie ukrywał, że miał problemy sprzętowe, jednak zostały one już zażegnane przez.. pomyłkę. W niedzielę zdobył w Lublinie komplet punktów. – Przez miesiąc szukałem rozwiązań, co jest źle w moich motocyklach. Zaczęło się to już w Krsko, jednak tam wynik był jeszcze w miarę dobry. Jak się okazało wszystko było przez małą pomyłkę, a tak naprawdę także przez pomyłkę znalazłem przyczynę. Cieszę się, że już wróciła prędkość i starty – dodał żużlowiec zielonogórskiej drużyny.

Niedzielny mecz w Lublinie był pierwszym dla zawodnika STELMET Falubazu Zielona Góra. Wcześniej Słowak nie miał styczności z lubelską nawierzchnią, a mimo to zdobył komplet punktów. – Tor był naprawdę bardzo dobrze przygotowany. Sprzyjał walce. Bardzo mnie cieszy komplet punktów, bo jak tor sprzyja, to nawet jak się na nim nie jeździło, to można zrobić bardzo dobry wynik – zaznaczył.

Przed Martinem Vaculikiem start w PGE Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostwach Ekstraligi. Będzie to powrót Słowaka do tych zawodów po trzech latach. Poprzednio w 2015 roku zajął czwarte miejsce, a w 2014 stanął na trzecim stopniu podium. – Nie stawiam sobie żadnych celów. Chce po prostu pojechać dobre zawody w Gdańsku – zakończył Vaculik.

Michał Mielnik