„Mamy przed sobą jeszcze mecz o trzecie miejsce” – wypowiedzi BETARD Sparty z meczu #GORWRO

Fot. Radosław Kalina
Fot. Radosław Kalina

Przy trzecim podejściu udało się odjechać rewanżowy mecz między MOJE BERMUDY Stalą Gorzów a BETARD Spartą Wrocław i tym samym wyłonić drugiego finalistę DMP. Dwumecz między tymi drużynami zakończył się wynikiem 99:80. Zawody były szczególnie pechowe, dla wrocławian, którzy musieli radzić sobie bez Gleba Chugunova, a po trzeciej serii startów również Taia Woffindena.

Nie trzeba podczas tego meczu być szybkim, wystarczy mieć dobre starty, ułożyć się dobrze na motocyklu i trzymać z dala od kłopotów. Przyznam, że niezbyt wiele zmieniliśmy od pierwszego wyścigu. Może ten tor dobrze wygląda w telewizji, ale jest bardzo zdradliwy i trzeba bardzo uważać. Były tu wielodniowe opady deszczu, a ja przez tydzień nie siedziałem na motocyklu – zakończył Chris Holder po swoim drugim biegu.

Na pewno trochę żal. Nasza drużyna jest mocno podziurawiona, koniec sezonu dla Taia, Gleb ma problemy ze zdrowiem, nie mamy Maksyma, więc łatwo nie jest. Na pewno nie ma powodów do zadowolenia. Na pewno przez to, co działo się w naszej drużynie i jak się pokończyło, jest jakaś taka niemoc i niechęć ogólna do całej sytuacji, ale jest jak jest. Mamy przed sobą jeszcze mecz o trzecie miejsce, więc musimy się na niego teraz przygotować, a o tym meczu zapomnieć – podsumował na pomeczowej konferencji na antenie nSport+ Maciej Janowski.

 

Alicja Labrenc