Maksym Drabik mistrzem Świata juniorów! Smektała i Kubera z medalami!

Fot. Patryk Kowalski
Fot. Patryk Kowalski

Maksym Drabik po raz drugi w karierze został Indywidualnym Mistrzem Świata Juniorów. Wcześniej tej sztuki dokonali Emil Sayfutdinov oraz Darcy Ward. Srebrny medal, po dodatkowym biegu, dla obrońcy tytułu Bartosza Smektały. Na najniższym stopniu podium stanął natomiast inny z zawodników leszczyńskiej drużyny – Dominik Kubera.

Walka o tytuł rozpoczęła się już od pierwszego wyścigu, gdzie Dominik Kubera, dotychczasowy lider cyklu, przegrał tylko z Robertem Lambertem. Szansę na odrobienie punktu nie wykorzystał Maksym Drabik, który po walce na dystansie, przyjechał za plecami Jonasa Jeppesena. Najefektowniej pierwszą serię startów zakończył obrońca tytułu mistrzowskiego Bartosz Smektała, który z ogromną przewagą prowadził od startu do mety.

Druga seria nie doprowadziła do zmian na szczycie klasyfikacji generalnej. Walka o tytuł rozgorzała na dobre w trakcie trzeciej serii startów. Dominik Kubera przyjechał w swoim biegu dopiero na trzeciej pozycji i wydawało się, że zamykający serię startów Maksym Drabik maksymalnie wykorzysta to potknięcie leszczynianina. Jednakże, pomimo starań i ataków przez cztery okrążenia, zawodnik BETARD Sparty Wrocław przegrał ostatecznie na dystansie z Wiktorem Lampartem.

Do bezpośredniej rywalizacji, głównych zainteresowanych zdobyciem tytułu mistrzowskiego, doszło w piętnastej gonitwie. Na dokładkę oprócz Dominika Kubery, Maksyma Drabika oraz Bartosz Smektały pod taśmą zameldował się Jan Kvech, który po trzech startach miał osiem punktów. Spod taśmy bardzo dobrze wystartował Maksym Drabik, który wykorzystał walkę na pierwszym łuku pomiędzy juniorami FOGO Unii Leszno i dowiózł do mety bardzo ważne zwycięstwo. Na domiar złego, dla Dominika Kubery dobrze pojechał Jan Kvech, który nie popełnił błędu i przyjechał na trzeciej pozycji, pozbywając tym samym Polaka jakichkolwiek punktów w tym starcie.  Wydawało się, że szala zwycięstwa mocno przechyliła się na stronę Maksyma Drabika. Nic z tych rzeczy, w ostatniej serii z trzech punktów przewagi pozostał mu zaledwie punkt i walka o tytuł nabrała znowu rumieńców. Okazało się, że nie na długo. W pierwszym półfinale spotkali się obaj zainteresowani mistrzowskim tytułem. Gdy linię mety ostatni minął Dominik Kubera, a Maksym Drabik przyjechał na drugiej pozycji, stało się oczywiste, że został on po raz drugi w karierze Indywidualnym Mistrzem Świata Juniorów.

W finale bardzo dobrze wystartował Bartosz Smektała, który prowadził przez większą część dystansu. Nie udało mu się jednak dowieźć zwycięstwa do mety, na jednym z łuków wyprzedził go bardzo dobrze dysponowany w drugiej części zawodów Gleb Chugunov, który ostatecznie został zwycięzcą zawodów w Pardubicach. O srebrnym medalu mistrzostw świata zadecydował dodatkowy bieg, w którym symbolicznie stanęli naprzeciw siebie dwaj koledzy z drużyny FOGO Unii Leszno – Bartosz Smektała i Dominik Kubera. Lepiej zaprezentował się ten pierwszy, zdobywając drugi srebrny medal w historii swoich startów w IMŚJ.

Po raz drugi w historii Polacy zajęli całe podium. Wcześniej taka sytuacja miała miejsce w 2013 roku. Tytuł zdobył wtedy Patryk Dudek, na drugiej pozycji uplasował się Piotr Pawlicki, a podium uzupełnił Kacper Gomólski.

Trzecia runda IMŚJ w Pardubicach:

  1. Gleb Chugunov – 13 + 1. miejsce w finale
  2. Bartosz Smektała – 17 + 2. miejsce w finale
  3. Maksym Drabik – 14 + 3. miejsce w finale
  4. Jaimon Lidsey – 15 + 4. miejsce w finale
  5. Robert Lambert – 11
  6. Jonas Jeppesen – 11
  7. Jan Kvech – 10
  8. Dominik Kubera – 9
  9. Patrick Hansen – 8
  10. Frederik Jakobsen – 8
  11. Rafał Karczmarz – 7
  12. Petr Chlupac – 6
  13. Wiktor Lampart – 4
  14. Tim Soerensen – 3
  15. Nick Skorja – 2
  16. Dominik Moeser – 0

Rafał Borek
Fot. Patryk Kowalski