Madsen: Jestem zadowolony z całego klubu i z kibiców, którzy nas wspierają

Fot. Patryk Kowalski
Fot. Patryk Kowalski

W rewanżowym spotkaniu o 3. miejsce forBET Włókniarz przegrał ze STELMET Falubazem 44:45, ale zaliczka z pierwszego meczu pozwoliła im sięgnąć po brąz. Leon Madsen był najlepszym zawodnikiem, zdobywając 13 punktów i bonus, a w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl opowiedział o rywalizacji w Zielonej Górze i odczuciach po zdobyciu medalu w sezonie 2019 PGE Ekstraligi.

Konrad Fligier: Gratulacje za brązowy medal PGE Ekstraligi! Co teraz czujesz?

Leon Madsen: Czuje się bardzo szczęśliwy. Jestem zadowolony z całego klubu, z moich kolegów z drużyny i z kibiców, którzy nas wspierają. Wiesz, fajnie jest wygrać medal dla klubu. Jest to brąz a nie złoto, ale to krok naprzód, w dobrą stronę. Jestem z tego bardzo szczęśliwy.

Wygraliście u siebie, ale w rewanżu STELMET Falubaz Zielona Góra nie poddał się.

To normalne, że mieli przewagę domowego toru. Oczywiście byli mocni w tym spotkaniu, a my daliśmy im dobrą walkę. Trochę pechowo z niewygraniem spotkania, ale w ostateczności to my wygraliśmy brązowy medal. To był główny cel. To był dobry mecz, dobre ściganie.

Co się stało, że nie udało się wygrać meczu rewanżowego?

Tak jak wspomniałem – nasi rywale mieli przewagę domowego toru. Myślę, że mogliśmy wygrać to spotkanie. Jakby to był środek sezonu to prawdopodobnie byłbym rozczarowany niewygraniem meczu. Teraz nie liczy się to dla mnie. Nie myślę w tym momencie o tym, bo zdobyliśmy medal. Było trochę mniej szczęśliwych biegów, ale ostatecznie cała drużyna pojechała bardzo dobrze i jestem dumny z formy każdego z nas w tym meczu. To bardzo miłe skończyć sezon i świętować go z naszymi kibicami. Przyjechali tu, by nas wspierać.

Będziesz na Gali PGE Ekstraligi? Lubisz takie wydarzenia?

To fajne i dobre wydarzenie. Czekam na nie z niecierpliwością. 

Jakieś plany na żużlowe „wakacje”?

Tak. Na pewno zaplanuje wakacje po sezonie. To był ciężki rok dla mnie z kontuzjami. Nie mogę doczekać się, aby się zregenerować.

 

Konrad Fligier