Maciej Janowski: Jest światełko w tunelu, ale wciąż czeka nas sporo pracy

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

W hitowym pojedynku 2. rudny PGE Ekstraligi zmierzyły się FOGO Unia Leszno i BETARD Sparta Wrocław. Na stadionie im. Alfreda Smoczyka lepsi byli gospodarze (53:37). W ekipie gości pierwsze skrzypce grał Maciej Janowski, który w sześciu startach przywiózł 12 oczek. Popularny Magic był po spotkaniu przepytywany w studiu ELEVEN SPORTS i odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy.

Chwalony przez Rafała Dobruckiego i Anitę Mazur Janowski zachował jednak dystans do swojego rezultatu. – Nie do końca mogę się zgodzić. Troszeczkę zabrało do świetnego występu. Chciałem zdobyć jeszcze parę punktów więcej, ale zdobywanie ich w Lesznie jest bardzo trudne. Choć faktycznie, ostatni bieg poprawił mi nieco humor. Może dzięki temu do domu będzie wracało się nieco lepiej – zaznaczył żużlowiec.

Wrocławianom w Lesznie od jakiegoś czasu jeździ się bardzo trudno, o co zapytany został również kapitan BETARD Sparty Wrocław. – To jest naprawdę dobre pytanie, które chyba muszę przemilczeć. Nie mamy ostatnio recepty na ten tor i trudno mi powiedzieć coś więcej. – powiedział lider gości.

Swoje trzy grosze dorzucił Rafał Dobrucki, który stwierdził, że Janowski tym meczem znalazł receptę na sukcesy w tym sezonie, co wywołało niewidoczny uśmiech na twarzy Macieja Janowskiego. – Dziękuję, co prawda nie widać, ale cały się aż zarumieniłem! (śmiech) Faktycznie, czułem dobrą prędkość na motocyklu przez całe zawody. Jednak w żużlu bardzo wiele zależy od startów, których tym razem zwyczajnie mi brakowało. Teraz wracamy do domu, serwisujemy sprzęt, a następnie z powrotem wyjeżdżamy na tor, żeby poprawić to, co nie działa – zaznaczył pomeczowy gość ELEVEN SPORTS.

Gospodarze studia zwrócili uwagę na skuteczną jazdę wrocławian w pierwszej serii, która jednak nie przełożyła się na skuteczność w dalszej części meczu. – Zdecydowanie przegrywaliśmy starty. Muszę jednak zobaczyć powtórkę z tego spotkania, bo moim zdaniem co najmniej dwa starty były nierówne. Dowiedziałem się, że od tego sezonu startów lotnych już się nie powtarza, co nie do końca jest sprecyzowane. Widać światełko w tunelu, ale musimy jeszcze troszeczkę popracować – zakończył Maciej Janowski.

Błażej Kowol