Maciej Janowski – czy to jego czas w PGE IMME im. Zenona Plecha?

Fot. Marcin Karczewski

Kapitan BETARD SPARTY Wrocław w ubiegłym roku był drugim najskuteczniejszym żużlowcem PGE Ekstraligi, jednak w ubiegłorocznej edycji PGE IMME im. Z. Plecha nie wystąpił z powodu kontuzji. Jeśli jednak Maciej Janowski wjedzie w sezon 2022 tak, jak w ubiegły, należy w nim upatrywać jednego z głównych faworytów tych zawodów.

Od momentu powstania rozgrywek, Macieja Janowskiego podczas PGE IMME zabrakło dwukrotnie – raz w 2016 roku, a raz w ubiegłym z powodu kontuzji. Poprzednich lat w tych rozgrywkach nie można jednak nazwać pasmem sukcesów. Koniec końców zawsze czegoś brakowało, aby uzyskać chociażby awans do finału. W 2020 roku tylko mniejsza liczba zwycięstw spowodowała, że zamiast bezpośredniego awansu do finału, była przegrana rywalizacja w półfinale.

We wcześniejszych latach reprezentantowi Polski wiodło się różnie. 2014 rok to ostatnia lokata z tylko jednym punktem, natomiast kolejne lata to odpowiednio 8., 6., 13. i ponownie 8. pozycja.

W ostatnich latach bardzo dobrze. Zwłaszcza w cyklu Grand Prix, gdzie w ciągu ostatnich czterech rund ani razu nie zszedł z podium – 3 razy był drugi, a raz trzeci. W ligowych starciach też było dobrze. W 2019 roku dorobek Janowskiego to 10 punktów, a w ubiegłym roku Janowski na Motoarenie był niepokonany, zdobywając płatny komplet (14+1).

Błażej Kowol