Maciej Janowski: Cała drużyna spisała się bardzo dobrze

Fot. Anna Kłopocka

BETARD SPARTA Wrocław wysoko pokonała ARGED MALESA Ostrów Wlkp. Podopieczni Dariusza Śledzia wygrali w Ostrowie Wielkopolskim 56:34 i zdobyli trzy punkty, które przybliżają ich obecnie do fazy play-off. Po meczu zadowolenia ze swojego występu nie ukrywał Maciej Janowski.

Kapitan BETARD SPARTY dokonał korekt w pierwszej przerwie i był już później nie do złapania. – W pierwszym starcie musiałem się trochę namęczyć, żeby wyprzedzić Grzegorza Walaska. Przed drugim biegiem zrobiliśmy jednak małe korekty i później było super. Cieszy mnie szybkość, którą miałem w motocyklach. Z resztą cała drużyna spisała się bardzo dobrze – zaznaczył żużlowiec.

Maciej Janowski uważał, że tor w Ostrowie był bardzo dobrze przygotowany, a gospodarze zaprezentowali się bardzo dobrze. Jak podkreśla, w PGE Ekstralidze każdy bieg jest trudny. – Jak się znalazło dobrą szybkość, to tor umożliwiał ściganie i fajnie się odsypywał. Ostrowianie jeździli u siebie. Każde spotkanie w PGE Ekstralidze jest bardzo trudne. Nawet przy ogromnej przewadze widocznej w wyniku, trzeba wyjechać do kolejnego biegu i bardzo się napocić. Wszyscy w zespole byli bardzo skoncentrowali i przywozili dużo punktów, więc cieszymy się – powiedział nasz rozmówca.

BETARD SPARTA Wrocław nieco zaspała początek meczu i ARGED MALESA Ostrów Wlkp. po raz pierwszy w tym roku wyszła na prowadzenie w rozgrywkach PGE Ekstraligi. Kolejne biegi jednak układały się już pod dyktando przyjezdnych. – Po pierwszej serii całą drużyną dokonaliśmy odpowiednich korekt w swoich przełożeniach. Nie mieliśmy dotąd zbyt wielu okazji do startu, więc wkradły się błędy w naszych szeregach. W kolejnych swoich startach wszyscy poszli w dobrą stronę i to było widać – zakończył Janowski.

Konrad Klusak