Leon Madsen kandydatem do zwycięstwa w PGE IMME im. Zenona Plecha

Fot. Marcin Karczewski

W zeszłym sezonie Leon Madsen przegrał z bólem i musiał wycofać się z prestiżowego turnieju. To nie oznacza, że w tym roku Duńczyk tym razem nie ma szansy na zwycięstwo w zawodach PGE IMME im. Zenona Plecha. Czy powtórzy wynik z 2017 roku, kiedy to uplasował się na 1. miejscu?

Na toruńskim owalu, żużlowiec ZIELONA-ENERGIA.COM WŁÓKNIARZA Częstochowa spisuje się doskonale. Leon Madsen w PGE MME wystąpi po raz siódmy. Duńczyk swoją przygodę z turniejem rozpoczął w 2014 roku w Tarnowie. Jednak na swój kolejny występ wśród najlepszych zawodników PGE Ekstraligi musiał czekać trzy lata. W 2017 roku w Gdańsku na stadionie im. Zbigniewa Podleckiego stanął na najwyższym stopniu podium. Kolejny udany występ miał miejsce w 2020 roku na Motoarenie im. Mariana Rosego, gdzie Madsen zajął trzecie miejsce.

Patrząc na starty 33- latka w ubiegłych latach, zarówno w PGE Ekstralidze, jak i w zawodach indywidualnych można wywnioskować, że toruński owal sprzyja Duńczykowi. W zeszłym sezonie w ligowym spotkaniu Madsen wywalczył 12 punktów. Z kolei w sezonie 2019 w zawodach FIM SGP, które rozgrywane były w Toruniu, zdobył komplet punktów i zwyciężył. W Indywidualnych Mistrzostwach Europy w 2020 roku w jednej z rund, która odbywała się na Motoarenie, wygrał. Czy podczas PGE IMME im. Zenona Plecha ponownie będzie mógł cieszyć się ze zwycięstwa?

Aleksandra Gucia