Laraqueen – pierwsza zwyciężczyni quizu Ekspert PGE Ekstraligi w historii

Fot. Dariusz Ryl
Fot. Dariusz Ryl

Wielki finał kolejnej edycji zabawy dobiegł końca. Rywalizacja odbyła się w nowym formacie w aplikacji PGE Ekstraligi 17 maja. Kibice, którzy zajęli po rundzie zasadniczej czołowe miejsca, zmierzyli się w dodatkowej odsłonie quizu. Całą tegoroczną zabawę wygrała laraqueen, która jest pierwszą kobietą w historii, która zdobyła tytuł.

Zwyciężczyni quizu PGE Ekstraligi sumiennie przygotowywała się do każdej z rund, w tym szczególnie to zmagań finałowych, które z powodu panującej sytuacji rozegrane zostały w aplikacji PGE Ekstraligi. Nasza rozmówczyni cieszy się z wygranej. – W związku z epidemią zmianie uległo wiele zasad funkcjonowania PGE Ekstraligi, co należało zaktualizować przed samym finałem. Byłam bardzo zaskoczona, naprawdę tego się nie spodziewałam. Niemniej jednak, bardzo się cieszę, że mogłam udowodnić, że kobiety też interesują się czarnym sportem. Interesuję się konkursami. Miło, że PGE Ekstraliga organizuje wiele różnorodnych aktywności i każdy kibic może nie tylko oglądać zawody, ale i wygrać fajne gadżety albo po prostu świetnie spędzić czas przy zabawie. – powiedziała laraqueen.

Które pytania były najtrudniejsze w czasie całej kampanii? – W eliminacjach dość trudnymi były pytania typu „retro”, ponieważ moje doświadczenie w żużlu nie sięga historycznych czasów. W finale, pod presją czasu i emocji, nie najłatwiejszym zadaniem było przeczytanie i przeanalizowanie najdłuższych pytań wraz z odpowiedziami. Aczkolwiek cieszę się, że się udało – wyjaśniła triumfatorka.

Chociaż laraqueen pasjonuje się żużlem, to mieszka w Szczecinie. Bardzo mocno wspiera kilku zawodników, a jej ulubionym klubem jest zespół z Gorzowa. – Pochodzę z Ukrainy, mieszkam od kilku lat w Szczecinie. Najbardziej mnie pasjonują zawody indywidualne. Moimi ulubionymi zawodnikami są Bartosz Zmarzlik, Jason Doyle i Artem Laguta. Jeśli chodzi o drużynę, wspieram MOJE BERMUDY Stal Gorzów. Zainteresowanie żużlem przyszło do mojego życia wraz z miłością. Żużel dostarcza mi niezbędnej do życia adrenaliny – zaznaczyła.

Nasza rozmówczyni ma za sobą także żużlowe przygody w różnych zakątkach Polski. Które najbardziej zapamiętała? – Wyjazd żużlowy, który wywarł na mnie największe wrażenie to Grand Prix w Warszawie – niesamowite widowisko, zarówno pod względem akcji na torze, jak i emocji na trybunach. Aczkolwiek największą przygodą był wyjazd na Derby Ziemi Lubuskiej do Zielonej Góry. Siedziałam wśród kibiców gospodarzy i musiałam powstrzymywać emocje, kiedy zawodnicy z Gorzowa wygrywali biegi – zakończyła laraqueen.