Kubera o ćwierćfinale: potrafią się zmobilizować na najważniejsze mecze

Fot. Przemysław Gąbka

MOTOR Lublin wysoko pokonał MOJE BERMUDY STAL Gorzów 59:31 i zakończył rundę zasadniczą tegorocznego sezonu PGE Ekstraligi. Wicemistrzowie Polski przystępują do fazy play-off jako lider tabeli i w ćwierćfinale zmierzą się z FOGO UNIĄ Leszno.

W niedzielnym spotkaniu, w zespole MOTORU Lublin wszystko układało się po myśli sztabu szkoleniowego i zawodników. – Myślę, że bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Nie patrzymy w tym meczu na wynik tylko na to, jak czuliśmy się na swoim torze i jak dopasowaliśmy się do niego w kontekście przyszłych meczów. To było najważniejsze, a wynik zszedł na drugi plan, bo przed nami najważniejsza część sezonu. Cało i zdrowo zakończyliśmy rundę zasadniczą. Patrzymy w przyszłość – powiedział tuż po spotkaniu Dominik Kubera.

W pojedynku z MOJE BERMUDY STALĄ Gorzów każdy z zawodników MOTORU wyjechał na tor pięć razy. Jak się okazało po spotkaniu, taki był zamysł i plan całego klubu. – Takie były ustalenia. Już przed zawodami wiedzieliśmy, że tak będzie. Fajnie, że juniorzy mogli jechać po pięć razy, bo dla nich każdy wyścig tutaj jest na wagę złota. Tym bardziej, że w tym najważniejszym momencie potrzebujemy ich najbardziej – dodał żużlowiec.

W ćwierćfinale MOTOR Lublin zmierzy się z FOGO UNIĄ Leszno. Jaki to będzie rywal? – Myślę, że będzie to przeciwnik ultra trudny. Wiemy, że FOGO UNIA Leszno to najbardziej utytułowany żużlowy klub w Polsce i tutaj nie ma miękkiej gry, a ten klub też potrafi się zmobilizować na tę najważniejszą część sezonu. Wiem, bo tam jeździłem i wiem, jak to wszystko działa. Będzie trudno, ale jedziemy w tym roku o najwyższe cele – zapewnił 23-latek.

Michał Mielnik