Kto po złoto, kto po brąz? (zapowiedź 16. rundy PGE Ekstraligi)

Fot. Przemysław Gąbka
Fot. Przemysław Gąbka

30 wyścigów, 120 okrążeń, około 35-40 minut czystej rywalizacji na torze – tyle dzieli nas od odpowiedzi na pytanie, kto wjedzie do wielkiego finału PGE Ekstraligi. W obu przypadkach, po pierwszych półfinałach, bliżej tego celu są gospodarze spotkań. Transmisje LIVE w ELEVEN SPORTS 2 (#WROLES) i nSport+ (#LUBGOR).

Jako pierwsi szansę do świętowania będą mieli kibice z Wrocławia lub Leszna. Więcej argumentów w tej chwili stoi jednak chyba po stronie żużlowców Dariusza Śledzia. Najważniejsze z nich? Atut własnego toru oraz będący w kosmicznej formie Artem Laguta, który do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie opromieniony wygraną rundą Grand Prix w Vojens oraz objęciem pozycji lidera klasyfikacji generalnej IMŚ.

Trzeba jednak pamiętać, że leszczynianie lubią owal na Stadionie Olimpijskim. W minionych dwóch latach, w sezonie zasadniczym zdobywali tam ostatnio 55 (2019) i 44 punkty (2020). Trzeba też jednak pamiętać, że w tym roku podopieczni Piotra Barona są inną drużyną niż w poprzednich sezonach. Leszczynianie nie są już absolutnymi dominatorami PGE Ekstraligi, którzy w cuglach wygrywali rundę zasadniczą, bez skrupułów odprawiając z kwitkiem każdego rywala. Aby móc marzyć o 5 z rzędu tytule, goście musieliby we Wrocławiu odrobić ośmiopunktową stratę z pierwszego meczu.

12.09, godz. 16:30 BETARD SPARTA Wrocław – FOGO UNIA Leszno (LIVE ELEVEN SPORTS 2, mecz z telemetrią)
Studio: Marcelina Rutkowska, Marcin Kuźbicki, Rafał Dobrucki
Komentarz: Michał Korościel, Piotr Olkowicz
Reporterzy: Maciej Markowski, Marcin Musiał

Sędzia: Michał Sasień
Komisarz toru: Jacek Woźniak
Komisarz techniczny: Błażej Demski
Kontroler motocykli: Grzegorz Sokołowski

Podobnej „sztuki” co leszczynianie, będą musieli dokonać gorzowianie, którzy do Lublina jadą z bagażem ośmiu punktów straty po pierwszym meczu półfinałowym. Potencjalny awans MOTORU do finału byłby swoistym ukoronowaniem działań wszystkich tych osób, które od kilku lat stopniowo budują klub, jego markę i renomę, począwszy od 2. Ligi. Dodatkowym elementem, przemawiającym na korzyść gospodarzy, jest statystyka – zarówno w 2019, jak i 2020 lublinianie pokonywali gorzowian na swoim obiekcie. Aby myśleć o awansie, goście będą potrzebowali zdecydowanie lepszej postawy Szymona Woźniaka i Martina Vaculika, którzy zeszłotygodniowy mecz najchętniej wymazaliby z pamięci. Lublinianie z kolei będą musieli… zrobić jeszcze raz to samo, co zrobili w minioną niedzielę. Kibice nad Bystrzycą z pewnością odetchnęli wczoraj wieczorem z ogromną ulgą, widząc że Mikkel Michelsen wstał cały i zdrowy po upadku w półfinale w Vojens. Duńczyk był w Gorzowie liderem swojej drużyny, zdobywając 12 punktów.

Kto zatem będzie świętował awans za kilka godzin?

12.09, godz. 19:15 MOTOR Lublin – MOJE BERMUDY STAL Gorzów (LIVE nSport+, mecz z telemetrią)
Studio: Marcin Majewski, Krzysztof Cegielski
Komentarz: Maciej Noskowicz, Robert Wardzała
Reporter: Mateusz Kędzierski

Sędzia: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Arkadiusz Kalwasiński
Komisarz techniczny: Marcin Bordewicz
Kontroler motocykli: Rafał Wojciechowski

Tomasz Kania