Krakowiak pojechał mecz życia. „Nicki Pedersen pogratulował mi występu”

Fot. Patryk Kowalski

Aż 17 punktów zdobył w meczu z ZIELONA-ENERGIA.COM WŁÓKNIARZEM Częstochowa Norbert Krakowiak. Zawodnik grudziądzkiego klubu notuje tym samym jeden z największych progresów w tym sezonie spośród wszystkich zawodników. – Na pewno nie jest tak, że nauczyłem się jeździć z tygodnia na tydzień – powiedział w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

Jakub Keller (speedwayekstraliga.pl): Zostałeś Rajderem meczu z ZIELONA-ENERGIA.COM WŁÓKNIARZEM Częstochowa. Jak to się stało, że zacząłeś osiągać tak dobre wyniki?

Norbert Krakowiak (ZOOLESZCZ GKM Grudziądz): Na pewno nie jest tak, że nauczyłem się jeździć z tygodnia na tydzień. To długotrwały proces. W tym meczu akurat wszystko mi pasowało. Osiągałem doskonałą prędkość. Miałem przy tym też sporo szczęścia. Nic tylko się cieszyć.

Tor był podobny do tego podczas meczu z FOGO UNIĄ Leszno?

Tak. Zrobiliśmy jedynie kosmetyczną zmianę.

Czyli udało się znaleźć odpowiednie ustawienia na grudziądzką nawierzchnię?

Wygląda na to, że poszliśmy w dobrym kierunku. Warunki na torze w Grudziądzu za bardzo się nie zmieniają. Tu zazwyczaj jest twardo, ale trzeba się odpowiednio dopasować.

Podczas meczu robiliście sporo zmian?

Po pierwszym biegu zrobiłem dosłownie kosmetyczną korektę.

A później?

Później już nie trzeba było kombinować. Często jest tak, że jeśli wszystko pasuje, to robisz tylko drobną zmianę i masz odpowiednią prędkość.

W takich chwilach chyba podwójnie boli brak Nickiego Pedersena?

Dokładnie. Można tylko myśleć o tym co by było, gdyby był z nami. Niestety musimy sobie radzić bez niego.

Ale podobno wspiera drużynę nawet z Danii?

Kątem oka zdążyłem zauważyć, że przesłał mi wiadomość, w której pogratulował występu. Trzymam za niego kciuki, aby jak najszybciej wrócił do zdrowia.

Pod jego nieobecność wyrastasz na lidera drużyny. Jak się z tym czujesz?

W każdym meczu mam pewność, że pojadę w pięciu lub sześciu biegach. A to daje mi trochę spokoju.

A nie obawiasz się presji, która może zacząć rosnąć?

To normalne w sporcie. W zeszłym roku zadowalały mnie zdobycze na poziomie 7 punktów, ale kiedy zdobywasz ich więcej, to oczekiwania rosną. Nie tylko od kibiców, ale też od samego siebie. Trzeba to sobie dobrze poukładać.

Jakub Keller