„Końcowe biegi okazały się decydujące i ułożyły się na naszą korzyść” – wypowiedzi MOJE BERMUDY Stali z meczu #GORLES

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

MOJE BERMUDY Stal Gorzów, mimo słabszego początku spotkania, zdołała pokonać na własnym torze FOGO Unię Leszno. Gorzowianie przegrywali przez niemal cały mecz, by ostatecznie zwyciężyć 46:44. Liderem gospodarzy był tradycyjnie już Bartosz Zmarzlik, który wywalczył aż 16 punktów i bonus.

– FOGO Unia to zespół, który w ostatnich kilku latach dominował i wszędzie czuje się świetnie. My musimy przez cały czas pozostawać skupieni. Tor trochę się różni w porównaniu do naszego poprzedniego domowego spotkania, więc w moim pierwszym starcie nieco mi nie szło, ze względu na złe ustawienie – mówił w nSport+ po swoim pierwszym wyścigu Anders Thomsen. – Motocykl potrzebował tylko małej zmiany, był za słaby. Będziemy sobie pomagać i jestem pewien, że odbijemy leszczynianom prowadzenie – mówił z przekonaniem Duńczyk, który ostatecznie wywalczył 9 „oczek”.

– Tor jest zupełnie inny od tego, który mieliśmy podczas meczu z BETARD Spartą Wrocław. Wtedy było dość sporo materiału odsypanego, a teraz jest dużo twardziej i nieco bardziej ślisko. Nie wiem, jak pokonać FOGO Unię Leszno. To drużyna, z którą mierzysz się góra kilka razy w sezonie, ale na pewno zrobimy wszystko, aby ją zatrzymać – zapewniał także Jack Holder. Młody Australijczyk po słabszym początku zdołał znaleźć odpowiednie ustawienia i był niezwykle szybki w drugiej fazie spotkania.

Śmiałem się z Krzysztofem Orłem przed meczem, pytając czy wie, że jeśli przegramy, to wina będzie zrzucona na niego. To były oczywiście żarty. Najważniejsze jest to, że pojechaliśmy naprawdę fajne spotkanie z FOGO Unią Leszno. Pokazaliśmy dobry żużel i myślę, że kilka wyścigów mogło się kibicom bardzo spodobać, co było najważniejszym zadaniem – mówił po zakończeniu finałowego starcia w Mix Zone Bartosz Zmarzlik. – Wszyscy wiemy, jak wspaniałym zespołem są goście, bo jadą tam wszyscy, także trudno się z nimi rywalizuje i fakt, że udało się wygrać w ostatnim wyścigu, zdecydowanie nas cieszy. Nie odpuszczamy i będziemy walczyć w niedzielę w ostatnich zawodach PGE Ekstraligi – zapowiadał z entuzjazmem polski mistrz Świata na antenie nSport+.

Zmarzlik pojawił się na torze sześć razy, a pokonać go był w stanie tylko Janusz Kołodziej. Kapitan MOJE BERMUDY Stali potwierdził słowa kolegów i przyznał, że tor na Stadionie im. Edwarda Jancarza był podczas meczu z FOGO Unią trochę inny. – Na pewno było twardziej, niż zazwyczaj. W pierwszym wyścigu jechałem na bardziej elastycznym silniku, niż zwykle i choć też było dobrze, to potem chciałem wypróbować mój stały silnik, na którym zawsze jeżdżę w Gorzowie. On też okazał się dobry. Na pewno stosowałem korekty, w porównaniu do poprzednich spotkań, ale sądzę, że wszyscy szliśmy w tę samą stronę. Końcowe biegi okazały się decydujące i ułożyły się na naszą korzyść – zakończył żużlowiec.

Joachim Piwek