Kołodziej: Zależało nam, żeby pokazać się z jak najlepszej strony

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

FOGO Unia Leszno pewnie wygrała ostatni mecz rundy zasadniczej z BETARD Spartą Wrocław. Najlepiej punktującym zawodnikiem w drużynie gości był Janusz Kołodziej, zdobywca 13 punktów, który wyłącznie w jednym biegu został pokonany przez rywala. Specjalnie dla speedwayekstraliga.pl leszczyński zawodnik podsumował ostatnie spotkanie przed fazą play-off PGE Ekstraligi.

Alicja Labrenc: Świetne zawody w wykonaniu zarówno całej drużyny, jak i indywidualnie. Zadowolony z rezultatu, jaki udało się osiągnąć?

Janusz Kołodziej: Tak, najważniejsze, że wygraliśmy te zawody. Bardzo nam na tym zależało. Zawsze chcemy wygrywać, ale wiadomo, że niektórzy mówią, że może to być przedsmak przed finałem, więc tym bardziej zależało nam, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Dlatego bardzo się cieszymy, przede wszystkim z wygranej.

Na wrocławskim torze notujesz bardzo dobre wyniki. Czy przed meczem był spokój, czy jednak pojawiła się jakaś niepewność?

Zawsze przed zawodami jest jakaś niepewność – czy się trafi z przełożeniami i umiejętnie wybierać optymalne tory jazdy, i wszystko razem jakoś spasuje się, także zawsze są obawy. Nie zawsze wszystko dobrze się układa, ale tym razem możemy powiedzieć, że akurat nam od samego początku te zawody w miarę fajnie się układały. To zawsze napawa większym optymizmem, dzięki czemu jest już łatwiej w dalszej części spotkania.

Jak oceniłbyś sam tor? Był podobny do tego, który pamiętasz z wcześniejszych występów we Wrocławiu?

Nie powiem, Grand Prix trochę pomogło, bo wydaje mi się, że tor był bardzo podobny. Dzięki temu to, co wtedy tam załapałem, zarówno jeśli chodzi o kąty tego toru, jak i same ustawienia, mogłem zastosować również podczas tego meczu. Jechałem na tym samym motorze i silniku, i to zdało egzamin.

Podczas meczu mogliście czuć się jak u siebie również dzięki kibicom, którzy tłumnie przybyli na to spotkanie…

Tak, oczywiście bardzo dziękujemy kibicom, którzy nas wspierają, nie tylko w tym sezonie, ale już od wielu lat są z nami praktycznie zawsze i jest ich naprawdę sporo. Słychać jak krzyczą i nie mogą się nas za każdym razem doczekać.

Patrząc przez pryzmat toru, korzystniejszy byłby dla ciebie mecz z forBet Włókniarzem Częstochowa czy STELMET Falubazem Zielona Góra?

Kurczę nie wiem, wolę nie wybierać, bo czasami można się na tym sparzyć. Nie mam pojęcia, staram się brać to, co życie da.

Przed nami kolejna runda FIM Speedway Grand Prix, tym razem w Teterow. Jak zapatrujesz się na ten występ?

Każdy chce wygrać i jak najlepiej wystąpić podczas każdej rundy Grand Prix. Ja też bym bardzo chciał. Wszystko jest możliwe, ale czas pokaże, co będzie. Ja chce zawsze wystąpić jak najlepiej, oby to się udało.

 

Alicja Labrenc