„Kocham żużel za to, że jest taki nieprzewidywalny” – wypowiedzi MOJE BERMUDY STALI Gorzów z #GORTOR

Fot. Tomasz Jocz
Fot. Tomasz Jocz

W 7. kolejce PGE Ekstraligi MOJE BERMUDY STAL Gorzów pokonała EWINNER APATORA Toruń 50:40. Spotkanie nie należało do łatwych, gospodarze musieli się natrudzić, aby pokonać rywala. Najlepiej punktującym zawodnikiem gospodarzy był Bartosz Zmarzlik (13).

Długo nie mieliśmy meczu u siebie, a teraz mamy dwa w ciągu pięciu dni. Nie wiem, czy to jest plus, ale przy tak zmieniającej się aurze, to jedziemy tak, jak nam warunki pogodowe pozwalają, ale jesteśmy u siebie. Myślę, że patrzenie pozytywne w przyszłość pozwoli nam wygrać to spotkanie. Mecz z ELTROX WŁÓKNIARZEM to już historia. Ludzie mają inne tragedie życiowe, choćby choroba Niny Słupskiej i tutaj powinni wszyscy, którzy zasiadają przed telewizorem, aby chociaż po kilkanaście złotych wpłacić i nie byłoby problemu. Dziewczynka mogłaby liczyć na to, aby starczyło pieniędzy i żeby przeprowadzić tę operację, do czego gorąco namawiam. Moja rodzina to uczyniła i warto, żeby, każdy to uczynił – powiedział przed zawodami trener MOJE BERMUDY STALI Gorzów, Stanisław Chomski.

Musieliśmy umiejętnie rozegrać wyścig. Musiałem na siłę trzymać się tego krawężnika, a motocykl tak nie lubi jeździć. Musieliśmy bardziej postawić tu na współpracę, niż na prędkość motocykli. Z całą drużyną rozmawiamy cały czas i wszystko analizujemy. Staramy się wypracować jak najlepsze rozwiązania dla nas – oznajmił Szymon Woźniak.

– Wszyscy ze sobą rozmawiamy, dzielimy się wnioskami, które wyciągamy z pojedynczych biegów. Zawsze jest tak, że zbieramy się razem i dyskutujemy na ten temat. W swoim drugim starcie starałem się, żeby wyprzedzić Roberta Lamberta, który świetnie wystartował, ale nie mogłem go dogonić, bo to jest bardzo szybki zawodnik. Będziemy starać się, aby było jeszcze lepiej. Te ustawienia, które mam aktualnie są dobre, motocykle jadą, ale w  PGE Ekstralidze nie ma łatwych meczów. Każde spotkanie w najlepszej lidze świata jest bardzo ciekawe – stwierdził Martin Vaculik na antenie ELEVEN SPORTS.

Jestem dobrze spasowany, bawię się jazdą i niczego więcej nie potrzebuję. Teraz jest trochę bardziej przyczepniej, niż na ostatnim meczu. Mam doświadczenie w motocrossie prawie 10 lat jazdy, więc przekładam to na tor. Dobrze mi się jedzie i oby było tak dalej. Jestem zadowolony ze swojej postawy. Nerwów nie ma. Nerwy są wtedy, jak się wyścig przegrywa – przyznał Wiktor Jasiński.

Wypróbowałem trzy motocykle. Taki jest żużel, teraz są troszkę inne warunki i gdzieś tam sobie szukam, żeby być jeszcze lepszym. Kocham żużel za to, że jest taki nieprzewidywalny. Mam swoją bazę, na której się skupiam. Ona działa, ale wiem, że mogę być jeszcze lepszy, jeszcze szybszy. Pewne rzeczy trzeba przejechać w zawodach. Cieszę się również, że dobry wynik zrobiłem. Przegrałem z Pawłem, ale Paweł bardzo dobrze wszedł w sezon i świetnie jedzie, ale z tego co pamiętam, on zawsze dobrze jedzie w Gorzowie i gratulacje dla niego. To były fajne zawody, ale najważniejsze, że MOJE BERMUDY STAL wygrała – podsumował w MIX ZONE na antenie Eleven Sports Bartosz Zmarzlik.

 

Aleksandra Gucia