„Kibice? Trzeba ich więcej!” – wypowiedzi MRGARDEN GKM-u z meczu #GRURYB

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

We wtorkowym meczu PGE Ekstraligi miejscowy zespół MRGARDEN GKM Grudziądz wysoko pokonał beniaminka ligi PGG ROW Rybnik. Drużyna ze Śląska uległa 58:32.

W wyścigu numer 4 do końca trwała walka Krzysztofa Buczkowskiego z Mateuszem Szczepaniakiem o 3 punkty. Ostatecznie zwycięsko wyszedł z tej walki zawodnik „Rekinów”. – Być może jakbym budował prędkość nieco dłużej to przeniosłoby to skutek. Moja jazda pozostawia wiele do życzenia, być może wpływ ma objeżdżenie. Tor zachowuje się jak na treningu, wiec wiemy co robić. Nowa nawierzchnia to nowa granulacja, przede wszystkim łagodniejsze łuki – powiedział kapitan MR GARDEN GKM-u Grudziądz.

Choć Marcin Turowski wygrał juniorski wyścig, to ze swojej postawy w kolejnym biegu nie był zadowolony. Czy przyczyną jest nowa nawierzchnia i geometria? – Nie do końca jest problem z dostosowaniem. U mnie bardziej  przegrał start, podniosło mnie. Ciężko było później gonić. Nie chciałbym zwalać również winy na czwarte pole. Po prostu źle ułożyłem się na motocyklu – wyglądało to słabo – zaczął. Zawodnik MRGARDEN GKM-u Grudziądz wystąpił w wyścigach 2., 6. oraz 12. – Być może wina leży w aż sześciu biegach przerwy. Każdy przeciwnik jest mocny, nie można lekceważyć żadnego rywala – wyjaśnił z pokorą junior na antenie ELEVEN SPORTS.

Artem Laguta pozostaje cały czas liderem, jeśli chodzi o ilość zdobytych punktów jak i kosmiczną średnią biegową – 3,0. – Mam świetnie spasowany silnik, który jedzie. Wychodzą mi również starty, chociaż teraz w biegu 15. były za twarde koleiny. W powtórce znalazłem sobie lepszą koleinę i wyszło świetnie. Jestem zadowolony i jedziemy dalej – opowiedział lider grudziądzan. Co mówił o kibicach na trybunach? – Cały czas brakuje, trzeba ich więcej! – powiedział z uśmiechem Rajder Meczu.

Daria Jagodzka