Kempiński: w Lesznie tanio skóry nie sprzedaliśmy (komentarze #LESGRU)

Skazywany na porażkę w Lesznie zespół MRGARDEN GKM Grudziądz przegrał na stadionie im. Alfreda Smoczyka, ale nie była to tak wysoka przegrana – jak w pierwszej odsłonie tego meczu na torze w Grudziądzu. FOGO UNIA Leszno triumfowała w tym spotkaniu 50:40. – Najważniejsze, że mamy trzy punkty – podkreślił po meczu Piotr Baron, szkoleniowiec gospodarzy.

Na konferencji pomeczowej Robert Kempiński przyznał, że jego zespół tanio skóry nie sprzedał i walczył już od pierwszego biegu – co doskonale było widać na torze. – Staraliśmy się robić rezerwy taktyczne, bo największa przewaga jaka pojawiła się w trakcie meczu to osiem punktów. Mieliśmy nadzieję, że może jednak uda się coś “urwać”. Dla nas wynik 50:40 na torze mistrza Polski to nie jest zły wynik. Decydującym za to meczem będzie ten najbliższy z FALUBAZEM Zielona Góra. W tej chwili myślami jesteśmy już w Grudziądzu, musimy to spotkanie wygrać, ale najpierw musimy się też do niego dobrze przygotować – powiedział dla speedwayekstraliga.pl.

Liderem zespołu z Grudziądza był Rosjanin – Artem Laguta, który wzbogacił w tym spotkaniu drużynę o 15 punktów (3,3,2,3,2,2). Na spotkaniu z dziennikarzami nie ukrywał, że bardzo lubi jeździć na torze w Lesznie.
Tor był doskonale przygotowany, na początku był nieco przyczepny, później zrobił się nieco twardszy przez co zawody mogły się podobać. Jestem bardzo zadowolony ze swojej postawy.

Zespół z Leszna miał tego wieczoru dwa mocne filary, jeśli chodzi o zdobycze punktowe. W fenomenalnej formie jest leszczyński junior Bartosz Smektała, wzbogacił on konto biało-niebieskich o 10+1 punktów (1*,3,3,3) oraz Jarosław Hampel (0,2,3,2,3). Zapytany na konferencji prasowej, drugi z wymienionych zawodników o zwyżkę swojej formy od meczu w Zielonej Górze, przyznał, że bardzo chciał, aby tak właśnie było.  – Już niebawem faza play-off, to byłoby wskazane. Z mojej strony robię wszystko, żeby tak to właśnie wyglądało. Wszystko jest w najlepszym porządku, ale trzeba też przyznać, że przed nami mnóstwo pracy, najważniejsza faza rozgrywek, a więc musimy starać się jechać na równym poziomie.

Piotr Baron. menedżer FOGO UNII Leszno jak już przystało w zwyczaju podziękował swojej drużynie za doskonałe spotkanie. – Byliśmy przed tym meczem faworytem, a ja takich spotkań bardzo nie lubię i ten mecz był dla nas bardzo ciężki. Najważniejsze jest to, że mamy w swoim dorobku 3 punkty i jedziemy dalej.

Warto zauważyć, że ze względu na kontuzję Dominika Kubery do składu jako debiutant w najlepszej żużlowej lidze świata wskoczył Szymon Szlauderbach, który w tym spotkaniu po 15. wyścigu miał na swoim koncie 4+1 punkt (2,1*,1). Menedżer zespołu z Leszna potwierdził, że był to doskonały mecz Szlauderbacha. – Szymkowi bardzo dużo daje jazda w drugiej lidze, gdzie może na bieżąco rywalizować ze wszystkimi zawodnikami i dziś mieliśmy tego doskonały skutek, widzieliśmy zawodnika, który potrafi się ścigać, który się nie boi i pokazuje naprawdę świetny żużel – dodał dla speedwayekstraliga.pl.

Eryk Woźniak
Fot. Marcin Kubiak