Karol Ząbik: Pogubiliśmy się na początku, ale wybrnęliśmy z tego (wywiad)

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

W niedzielne popołudnie na stadionie im. E, Jancarza w Gorzowie TRULY.WORK Stal pokonała GET WELL Toruń 49:41. Dwumecz jednak zakończył się wynikiem 89:90 i punkt bonusowy został po stronie zespołu z Torunia. W rozmowie ze speedwayekstraliga.pl trener Karol Ząbik opowiedział, jakie myśli towarzyszyły w drodze do Gorzowa i jak ocenia formę Nielsa Kristiana Iversena oraz Chrisa Holdera.

Paulina Wiśniewska (speedwayekstraliga.pl): Gdy jechaliście do Gorzowa mieliście w głowie, że nie będzie to łatwe spotkanie? Mecz w Toruniu odwrócił się na waszą korzyść, a jakie myśli wam teraz towarzyszyły w drodze?

Karol Ząbik: Na pewno planem minimum była obrona punktu bonusowego i to udało się zrealizować. Jesteśmy z tego faktu zadowoleni. Walczyliśmy o lepszy wynik, ale każdy po drodze zrobił jakieś błędy. Walczymy dalej. Jesteśmy pozytywnie nastawieni na najbliższy mecz w Grudziądzu.

W Gorzowie kilka dni przed meczem padało dość obficie. Jak oceniacie warunki torowe?

Uważam, że tor był regulaminowy i bardzo dobry do walki, której zresztą troszkę było. Kibicom mogło się podobać i nie mamy żadnych zastrzeżeń.

Chris Holder podczas spotkania walczył i starał się coś „ugryźć”. Mamy za sobą połowę sezonu, więc jakie ma pan zdanie o jego formie?

Wiem, że Chrisa stać na więcej. Wie, jakie błędy popełnia i wie, co robić dalej, a my będziemy mu pomagać, aby wrócił do optymalnej formy.

Na próbę toru wyjechał Niels Kristian Iversen oraz właśnie Chris Holder. Czy udało im się wyczuć tor i przekazać cenne wskazówki kolegom z drużyny?

Oczywiście była narada po próbie toru. Każdy z nich opowiedział o swoich przełożeniach i naradzali się z kolegami. Trochę się pogubiliśmy na początku, ale wybrnęliśmy z tego.

Widać, że Iversen od pewnego czasu ma problemy w PGE Ekstralidze i nie może złapać odpowiednich ustawień. W pierwszym biegu nie odnalazł się, ale w kolejnych było widać, że miał prędkość. W biegu nominowanym wraz z Jasonem Doylem udało mu się przywieźć cenny punkt dla Torunia…

Uważam, że podczas tego spotkania Niels swoje zrobił. Pod koniec złapał optymalne ustawienia i na pewno pomógł drużynie. Nie będziemy się cofać i patrzeć na to, co było, lecz uważam, że stać tego zawodnika na lepsze występy i wiem, że tak też będzie.

Pierwsza seria w wykonaniu GET WELL Toruń nie należała do udanych. Jaka była przyczyna takiego rozegrania wyścigu w wykonaniu Nielsa?

Po prostu gorzej wyszedł ze startu. W Gorzowie jak się ze startu nie wyjdzie, to ciężko jest później walczyć na torze o punkty.

W jednym zdaniu jak pan ocenia dzisiejsze spotkanie?

Był to zacięty pojedynek.

Paulina Wiśniewska