Kamil Morydz – głos 2019 PZM Warsaw FIM SGP of Poland na pokładzie linii lotniczych

Jest jednym z czołowych spikerów w Polsce. Swoją karierę rozpoczynał od prowadzenia spotkań tarnowskiej Unii. Teraz pracuje w Warszawie i jest spikerem podczas warszawskich rund FIM Speedway Grand Prix. W rozmowie ze speedwayekstraliga.pl Kamil Morydz opowiedział o swojej działalności i emocjach, jakie panują podczas pracy spikera na PGE Narodowym.

speedwayekstraliga.pl: Jak oceniasz tegoroczną stawkę uczestników cyklu Grand Prix i szanse naszych reprezentantów w końcowym rozrachunku?

Kamil Morydz: Jest ona niezwykle wyrównana, bo apetyt na złoto ma co najmniej kilku zawodników i zaczynają o tym głośno mówić. Jeżeli o mnie chodzi, to całym sercem i rozumem będę szczególnie za Polakami. To właśnie oni powinni stanowić o sile GP i reprezentacji. To także najlepszy czas i rok, kiedy wreszcie na koniec zawodów na PGE Narodowym w Warszawie oraz na MotoArenie w Toruniu usłyszymy Mazurka Dąbrowskiego. 

Po raz piąty 18 maja widzimy się w Warszawie. Co czujesz, gdy przychodzi ci pracować na tych największych żużlowych zawodach na świecie?

To jest absolutnie niesamowite przeżycie. Zwykłem mówić o tych zawodach, jako o największym święcie żużla na świecie. Bardzo ciężko opanować emocje, zwłaszcza po wyścigu, który pada łupem reprezentanta Polski. Ta fantastyczna wrzawa i aplauz wspaniałej publiczności na PGE Narodowym jest czymś, co powoduje, że drżą nie tylko nogi, ale również ręce. W tym wszystkim trzeba się odnaleźć, żeby nie „popłynąć” i być do końca profesjonalistą. Przyznam, że z jednej strony żałuje się, że ta atmosfera w Warszawie jest tylko raz w roku, z drugiej natomiast taka sytuacja powoduje, że czeka się na to wydarzenie z wielką przyjemnością.

Z jakimi nadziejami polscy kibice powinni wybierać się na PGE Narodowy i czy wynik sportowy naszych reprezentantów, według ciebie, przekłada się na poziom emocji, które towarzyszą temu turniejowi?

Co prawda te poprzednie edycje były bez kropki nad „i”, czyli zwycięstwa Polaka, ale myślę, że wielu kibiców z Polski przyjedzie z takim nastawieniem, że uda się i będą dopingować bardzo mocno. Mamy wspaniałych, doświadczonych zawodników. 2019 PZM Warsaw FIM SGP of Poland to wspaniałe zawody, w pełni profesjonalne pod wieloma względami. Te zębatki do fantastycznego widowiska docierały się przez kilka sezonów. Świetną rzeczą było także otwarcie dachu w zeszłym roku, powodując, że zawody nabierają dodatkowego smaku. Miejmy nadzieję, że najbliższa edycja będzie równie zachęcająca do przyjazdu na PGE Narodowy.

Mieszkasz w Warszawie, ale pochodzisz z Tarnowa, gdzie w miejscowej Unii wychował się i startował Janusz Kołodziej. Wraca on do cyklu FIM Speedway Grand Prix po dłuższym rozbracie. Jaki będzie Kołodziej w wersji 2019?

Janusz to wyjątkowy zawodnik. Myślę, że ta przerwa będzie dla niego odpowiednim czasem do złapania dystansu do zawodów takiej rangi. Jest to niesamowicie doświadczony zawodnik, znający technikę jazdy czy budowy motocykla żużlowego w najmniejszych szczegółach. Będzie to też dla niego wyjątkowe, bo nie musi udowadniać czegoś na siłę. Doświadczenie i obycie w zawodach żużlowych różnej rangi spowoduje, że doda to mu pewności siebie.

Czy w stolicy masz okazję do żużlowych pogawędek? Mówi się więcej o tej dyscyplinie od momentu rozpoczęcia organizacji zawodów na PGE Narodowym?

Żużel dla Warszawy jest jeszcze nie do końca odkrytym tematem. Prawdą jest to, że gdzieś bardzo cicho ta dyscyplina próbuje się przebić. Miejmy nadzieję, że kolejne lata organizacji rund FIM Speedway Grand Prix w Warszawie spowodują, że żużel znajdzie swoje szczególne miejsce w stolicy i również sama stolica będzie bić wielkim żużlowym sercem. Mam takie wrażenie, że to się będzie zmieniać. Czy to na antenie mediów ogólnopolskich przewija się temat żużla. Ja się cieszę, ponieważ jest to blisko związane z branżą, w której obracam się na co dzień, czyli z reklamą. Jest fajnym nośnikiem reklamowym i możemy go zobaczyć w spotach. Świetne jest to, że raz w roku cała żużlowa Polska zjeżdża do stolicy. 2019 PZM Warsaw FIM SGP of Poland na PGE Narodowym jest prawdziwą eksplozją emocji. Fajnie, że kibice mają na to apetyt.

Na co dzień operujesz głosem, zdradź, bo pewnie kibice nie są w stanie rozpoznać, gdzie twój głos można aktualnie usłyszeć?

Ciężko by było wymienić te wszystkie rzeczy. Moi znajomi, którzy znają mój głos bardzo dobrze, twierdzą że nie ma miejsca, w którym nie można mnie usłyszeć (śmiech). Radio i telewizja są naturalnymi mediami, w których pracuje jako lektor. Mnie można usłyszeć na pokładach jednej z linii lotniczych, gdzie informuję o zasadach bezpieczeństwa. Obecnie głos lektora znajduje swoje zastosowanie w wielu miejscach. Cieszę się, że miałem możliwość zaistnieć, jako początkujący prezenter tarnowskiej Unii. W tym roku przypada dziesięciolecie mojej pracy spikera/prezentera. 10 lat temu nie spodziewałbym się, że tak to wszystko podąży. Prowadziłem zawody żużlowe każdej rangi – od Młodzieżowej Ligi Południowej, po Indywidualne Mistrzostwa Świata. Mogę być tylko szczęśliwy.

Turniej na PGE Narodowym zainauguruje zmagania w cyklu FIM Speedway Grand Prix. Bilety na 2019 PZM Warsaw FIM SGP of Poland można kupować na kupbilet.pl. Ponadto wejściówki są do nabycia w punktach sprzedaży stacjonarnej: Empik, STS i Kolporter.