Kajetan Kupiec: Mam nadzieję, że dostanę szansę w Częstochowie (wywiad)

Fot. Grzegorz Misiak

Kajetan Kupiec, wychowanek szkółki Janusza Kołodzieja zadebiutował w roli „gościa” w meczu tarnowskiej Unii. Jak sam twierdzi, będzie chciał na stałe zadomowić się w składzie ekipy Stanisława Burzy, choć nie ukrywa, że jego celem jest występ w swojej pierwszej drużynie ZIELONA-ENERGIA.COM WŁÓKNIARZU Częstochowa.

Rafał Martuszewski: Zadebiutowałeś w roli zawodnika Unii Tarnów. Jak się z tym czujesz, jakie wrażenia?

Kajetan Kupiec: To był drugi występ tego roku na tarnowskim torze. Pogoda nie rozpieszczała i ta nawierzchnia była trochę ciężka. Jakoś jednak objechaliśmy ten mecz. Mam sporo wniosków do wyciągnięcia, poprawek. Wiem, że muszę jeszcze trochę potrenować tutaj w Tarnowie. Mam nadzieję, że w nadchodzących dniach się to uda i będziemy walczyć dalej.

Bolały cię ręce? Kilku zawodników potwierdziło, że czują trudy jazdy w tak ciężkich warunkach.

Tylko trochę. Jestem bardzo dobrze przygotowany do sezonu więc, nie odczuwam tego tak bardzo.

W Częstochowie jeszcze nie wystąpiłeś w PGE Ekstralidze, macie tam mocną parę młodzieżowców, więc taka jazda w roli gościa da ci pewnie sporo satysfakcji?

Mam tutaj w Tarnowie dodatkową szansę przede wszystkim jazdy, na obycie się z motocyklem, z zawodami, bo jest to mój tak naprawdę debiutancki sezon w lidze.

A czyj to był pomysł, żeby występować w Tarnowie?

Ja chciałem. Cały mój team chciał gdzieś jeździć w roli „gościa”, żeby właśnie tej jazdy było dużo. Szukaliśmy opcji i optymalną propozycją była ta z Tarnowa. Tutaj więc wylądowałem.

Organizacyjnie i logistycznie to zdecydowanie najlepsza opcja?

Dokładnie tak. Mam kilometr do stadionu w Mościcach, to naprawdę mała odległość. Cieszę się, że tu jestem, bo przychodziłem tu od dziecka jako kibic, a teraz mogę zdobywać punkty dla tej drużyny.

Masz jakieś gwarancje, co do liczby meczów? Będziesz częstym „gościem” w zespole trenera Burzy?

Jeżeli tylko będę mógł, jeżeli trener będzie widział mnie w składzie, to będę jeździł. Będę się starać na treningach tak dobrze wypaść, żeby to miejsce w składzie sobie zaklepać. Jeżeli tylko terminy PGE Ekstraligi, bądź U24 Ekstraligi nie będą się nachodziły to jak najbardziej. Chciałbym być na każdym meczu Unii Tarnów.

Ale nie ukrywajmy – marzysz o występie w PGE Ekstralidze w barwach ZIELONA-ENERGIA.COM WŁÓKNIARZA?

Liczę na to. Zgadza się. Nawet jeśli nie udałoby się zadebiutować w PGE Ekstralidze, jestem bardzo ucieszony, że mogę tam być, że mogę to wszystko oglądać z bliska. Tych zawodników ze światowej czołówki. Bardzo się cieszę, że mogę tam być w parkingu i podglądać lepszych od siebie. Mam nadzieję, że dostanę szansę, ale jeśli nie? To też jest fajnie.

Rafał Martuszewski